Dzień po wzrostowej sesji, którą średnia Dow Jones zakończyła najwyższą wartością od lipca ubiegłego roku, amerykańscy inwestorzy sprzedają akcje. Nastroje psują doniesienia o spadkach na rynkach europejskich. Przyczynił się do nich Unicredit. Włoski bank ujawnił, że będzie sprzedawał nowe akcje z 43 proc. dyskontem wobec dotychczasowych, co wywołało obawy, że gwałtownie potrzebuje kapitału. Strach, że jest tylko jednym z europejskich banków, który znalazł się w takiej sytuacji spowodował przecenę spółek finansowych zarówno w Europie, jak i USA. Ten segment traci najwięcej na amerykańskich rynkach akcji. Inwestorzy pozbywają się także akcji spółek technologicznych i ochrony zdrowia. Najlepiej wyglądają notowania spółek użyteczności publicznej oraz dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych i dóbr codziennego użytku. Tanieją akcje m.in. Bank of America. Drożeje Ford, który poinformował o 17 proc. wzroście sprzedaży aut w USA w 2011 roku.
Na Wall Street spadki
Główne indeksy amerykańskich rynków akcji spadały po ok. godzinie handlu. Znów nastroje psuły informacje z Europy.