Główne indeksy amerykańskich rynków akcji spadały przez całą środową sesję. Dominowała ostrożność przed publikacją w czwartek wskaźnika cen konsumpcji (PCE) w styczniu. Rynek liczy na to, że preferowana przez Fed miara inflacji pokaże jej spadek do 2,4 proc. z 2,6 proc. w grudniu, a w ujęciu bazowym do 2,8 proc. z 2,9 proc. w grudniu. Rosną obawy, że rozczarowanie jak w przypadku wcześniejszego raportu o CPI w styczniu, może uruchomić większą korektę, bo jeszcze mocniej ograniczy oczekiwania rynku dotyczące luzowania polityki pieniężnej w tym roku. W środę John Williams, szef Fed w Nowym Jorku mówił, że nie jest gotowy potwierdzić, że bank centralny zrobił już wszystko aby sprowadzić inflację do celu. Z kolei Susan Collins, szefowa Fed w Bostonie mówiła, że bank centralny obniży stopy „później w tym roku”. Rentowność obligacji 2- i 10-letnich USA spadała. Szacowane przez rynek prawdopodobieństwo obniżki stóp w czerwcu o co najmniej 25 pkt. bazowych wzrosło w środę do prawie 64 proc. We wtorek spadało poniżej 60 proc.
Opublikowane w środę dane makro wywołały mieszane uczucia. Minimalnie skorygowano w dół tempo wzrostu gospodarczego USA w czwartym kwartale i skorygowano w górę wartość PCE w tym okresie, ale okazało się również, że realne wydatki konsumentów rosły w czwartym kwartale szybciej niż pierwotnie szacowano.
Choć S&P500 kończył sesję spadkiem, to kursy 52 proc. spółek z indeksu rosły na zamknięciu. Popyt przeważał w 7 z 11 głównych jego segmentach. Najmocniej drożały spółki nieruchomości (1,3 proc.), finansowe (0,35 proc.) i dostawcy dyskrecjonalnych dóbr i usług (0,3 proc.). Największa podaż była w segmentach spółek usług telekomunikacyjnych (-0,9 proc.), IT (-0,55 proc.) i ochrony zdrowia (-0,5 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones również rosły kursy większości z 30 spółek z indeksu. Wśród 18 drożejących najmocniej szedł w górę kurs Boeinga (2,8 proc.), któremu amerykański nadzór lotnictwa cywilnego dał w środę 90 dni na przedstawienie planu poprawy jakości i bezpieczeństwa budowanych samolotów. W ostatnich tygodniach było głośno o problemach Boeinga z jakością po wypadnięciu w czasie lotu panelu kadłuba w jednej z jego maszyn oraz wykryciu niedoróbek w innych. Boeing to najmocniej jak dotąd przeceniona w tym roku spółka ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Jego wartość spada o ponad 20 proc. choć w kończącym się miesiącu notuje jej wzrost o ok. 0,8 proc. Najmocniej wśród blue chipów taniały akcje UnitedHealth Group (-2,9 proc.). Powodem są doniesienia The Wall Street Journal o federalnym postępowaniu antytrustowym wobec spółki z rynku ubezpieczeń zdrowotnych.
Spadły ceny akcji 62 proc. z 3,4 tys. spółek z Nasdaq Composite. W węższym Nasdaq 100, który stracił w środę 0,5 proc., taniało 71 spółek. Spadły kursy większości spółek z tzw. wspaniałej siódemki. Najmocniej taniały akcje Alphabet (-1,8 proc.), co wiązano zarówno z niedawną wpadką Google z AI jak i wiadomością o pozwie na 2,1 mld EUR w Europie złożonym w środę przez grupy medialne. Jako jedyne drożały we „wspaniałej siódemce” Microsoft (0,1 proc.) i Tesla (1,2 proc.).

