W pierwszym półroczu stopa zwrotu z niemieckiego indeksu DAX była o 15 pkt. proc. wyższa od zysków z amerykańskiego S&P500. Ta trzecia co do wielkości różnica w stopach zwrotu w 56-letniej historii DAX to zapowiedź, że w drugiej połowie spółki z Wall Street nadrobią dystans stracony do spółek z parkietu we Frankfurcie, uważa Thomas J. Lee, szef działu analiz w Fundstrat Global Advisors. Z jego obliczeń wynika, że jeżeli w pierwszym półroczu S&P500 pozostawał w tyle za DAX o co najmniej 10 pkt. proc., w drugim półroczu nadrabiał przeciętnie 4 pkt. proc.
Na koniec roku S&P500 powiniensięgnąć 2325 pkt., o 12,7 proc. powyżej notowań z wtorku, przewiduje Thomas J. Lee. Oprócz potencjału do odrabiania straconego dystansu notowania na giełdzie nowojorskiej wspierać powinno oczekiwane odbicie zysków spółek z branży naftowej, wydawanie przez konsumentów kwot zaoszczędzonychdzięki spadkowi cen paliw, ustabilizowanie się kursu dolara oraz pesymizm panujący wśród inwestorów indywidualnych. W główne indeksy z giełd nowojorskiej i frankfurckiej można inwestować dzięki notowanym na GPW funduszom ETF na S&P500 oraz DAX.