BUDAPESZT (Reuters) - Jeżeli odwrót inwestorów od rynków wschodzących okaże się zjawiskiem, które na dłużej osłabi forinta Narodowy Bank Węgier (NBW) będzie musiał rozważyć podwyżkę stóp procentowych, by bronić celu inflacyjnego, uważają analitycy.
Według nich natychmiastowa akcja banku nie jest potrzebna, bo forint może odrobić ostatnie straty. Bank musi być jednak przygotowany na to, że nastroje wokół rynków wschodzących ulegną znacznemu pogorszeniu.
"Jeżeli sytuacja forinta nie zmieni się przez kilka tygodni, bank centralny będzie musiał interweniować, by bronić celów inflacyjnych" - powiedział Gabor Bekes, analityk Lehman Brothers w Londynie.
"Jeżeli cel inflacyjny nie zostanie osiągnięty, będzie to ciężki cios dla wiarygodności banku" - dodał.
NBW podał w ubiegłym miesiącu, że kurs forinta powinien oscylować wokół poziomu 10 procent powyżej parytetu, jeżeli cel inflacyjny zakładający siedmioprocentową inflację na koniec roku ma zostać osiągnięty. Bank ostrzegł wtedy, że forint staje się za mocny.
Ostatnie pogorszenie sytuacji na rynkach wschodzących i odwrót inwestorów sprawiły, że forint od piątku znacznie stracił na wartości. W środę znalazł się na poziomie sześciu procent powyżej dziennego parytetu ustalanego wobec koszyka walut zdominowanego przez euro.
Wahania kursu forinta ograniczają 15-procentowe widełki powyżej i poniżej parytetu (w sumie 30-procentowe).
NBW wydał w środę oświadczenie, w którym napisano, że mocny forint przyczynia się do spadku inflacji, a obecna polityka stóp procentowych pomoże w osiągnięciu celu inflacyjnego.
Rzecznik banku centralnego powiedział, że oświadczenie było raczej odpowiedzią na zarzuty eksporterów, którzy narzekają na zbyt mocną walutę niż reakcją na spadek kursu forinta. Rzecznik dodał, że bank nie planuje interwencji w obronie waluty.
ZŁOTY SZKODZI
Według analityków sytuacja makroekonomiczna jest dobra i forint może ponownie wzrosnąć do poziomu 10 procent powyżej parytetu. Węgierska waluta jest jednak pod dużym wpływem złotego, który ostatnio gwałtownie traci na wartości.
Jeżeli sytuacja nie poprawi się w najbliższym czasie, to zdaniem ekspertów podwyżka stóp będzie nieunikniona.
"Jest kilka przyczyn obecnej sytuacji" - powiedział Bekes, odnosząc się do kłopotów Argentyny i Turcji i na innych rynkach wschodzących.
W środę forint mógł się umocnić po lepszych niż oczekiwano danych o czerwcowej inflacji, ale przeszkodził temu kolejny spadek złotego.
Zdaniem obserwatorów inwestorzy mogą jednak docenić siłę węgierskiej gospodarki kiedy minie już pierwsza panika związana z sytuacją w Argentynie i w Polsce.
W ich opinii węgierska gospodarka rozwija się dynamicznie, podczas gdy polska odnotowuje wyraźne spowolnienie, a zbliżające się wybory zwiększają ryzyko polityczne.
"Dodatkowo złoty był przeszacowany po grudniowej zwyżce, a ostatni wzrost forinta należy traktować jako korektę kursu" - powiedział Bekes. ((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))