Z opracowanego przez doradców Metrohouse podsumowania transakcji na wtórnym rynku mieszkań w 2012 r. wynika, że najtrudniej sprzedać lokal w Trójmieście i w Warszawie. Na pierwszym miejscu uplasował się Sopot, gdzie średni czas potrzebny na zawarcie transakcji wynosi prawie pół roku. W Gdańsku i Gdyni na sprzedaż mieszkania oczekiwano odpowiednio 140 i 151 dni.
Nieco szybciej sprzedawały się lokale w Warszawie — 138 dni. W innych największych polskich miastach, między innymi we Wrocławiu i w Krakowie, czas oczekiwania na transakcję przekraczał 100 dni.
— Najlepszą taktyką jest w tej sytuacji rozsądne określenie ceny ofertowej już na początku. Zła cena spowoduje brak zainteresowania i przełoży się na dłuższy czas sprzedaży — komentuje Mariusz Kania, prezes Metrohouse.
Nie wszędzie jednak sytuacja wygląda podobnie. Na wschodzie kraju, szczególnie w Lublinie i Białymstoku, mieszkania można sprzedać stosunkowo szybko. Zdecydowanie przoduje pod tym względem Lublin — odpowiednio wycenione mieszkania z najpopularniejszego segmentu są sprzedawane w półtora miesiąca. Wiele osób kupuje lokale do remontu i sprzedaje je potem z zyskiem. Według analityków bardzo dobra jest również sytuacja na ryku najmu w tym mieście.
— Lublin to miasto studentów, a to właśnie oni napędzają rynek najmu. Mimo że jesteśmy najdroższym miastem pod względem cen nieruchomości na wschodzie Polski, to średni czas sprzedaży mieszkaniajest znacznie krótszy niż w innych miejscowościach — mówi Barbara Pieczkowska, dyrektor jednego z oddziałów Metrohouse w Lublinie.
Również w Białymstoku, Kielcach i Koszalinie średni czas sprzedaży mieszkania nie przekracza dwóch miesięcy. W Bydgoszczy i Łodzi do sfinalizowania transakcji dochodzi w ciągu trzech miesięcy od wystawienia oferty. Nieco dłużej muszą poczekać sprzedający z Torunia, Częstochowy, Legnicy i Poznania.