Liczba bezrobotnych w Wielkiej Brytanii urosła we wrześniu do najwyższego poziomu od prawie dwóch lat. To wynik obaw, że pogłębiające się konsekwencje kryzysu na rynku finansowym mogą wprowadzić gospodarkę w recesję. Liczba osób poszukujących pracy zwiększyła się o 31,8 tys., do 939,9 tys. — podało biuro statystyczne. Ekonomiści byli większymi pesymistami — spodziewali się jednak wzrostu aż o 36 tys.
W III kw. stopa bezrobocia na Wyspach wyniosła 5,7 proc. To najgorszy wynik od 2000 r.
— W kolejnych miesiącach nie należy spodziewać się poprawy danych — mówi Alan Clarke, ekonomista BNP Paribas.