Nadal spadają przychody ze sprzedaży Próchnika

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2001-11-09 00:00

Podczas dzisiejszego walnego zgromadzenia akcjonariuszy mogą rozstrzygnąć się dalsze losy Próchnika. Trudna sytuacja branży lekkiej wyraźnie podcięła skrzydła łódzkiej spółce, a rosnące straty zmusiły akcjonariuszy do zastanowienia się nad sensem dalszego funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Próchnik, który jeszcze kilka lat temu aspirował do miana lidera wśród producentów odzieży, teraz musi walczyć o przetrwanie. Nie najlepszą sytuację w przedsiębiorstwie oddaje stan jego finansów. Najbardziej dotkliwa dla Próchnika jest spadająca sprzedaż. Po trzech kwartałach tego roku firma osiągnęła przychody na poziomie 13,4 mln zł, tracąc ponad 8 mln zł w stosunku do ubiegłorocznego wyniku. Chcąc walczyć o nowych klientów Próchnik zamierza stworzyć zespół reprezentantów handlowych na wzór sieci przedstawicieli funkcjonujących w sektorze spożywczym. Równie niekorzystnie łódzkie przedsiębiorstwo wypada w zestawieniu zysków. Po dziewięciu miesiącach 2001 r. traci na wszystkich poziomach działalności. Strata operacyjna przekracza kwotę 9,3 mln zł, brutto oraz netto 12,4 mln zł. W analogicznym okresie 2000 roku straty te wynosiły odpowiednio 2,1 oraz 10,4 mln zł.

Z podobną tendencją mamy do czynienia już od trzech lat. W 1998 roku przedsiębiorstwo musiało pogodzić się ze spadkiem sprzedaży, utratą rentowności oraz wzrostem zobowiązań. Wówczas strata na działalności operacyjnej wyniosła 3,3 mln zł, a strata netto 36,7 mln zł. W kolejnym roku straty uległy dalszemu pogłębieniu. Ze zmniejszeniem ujemnego wyniku mieliśmy do czynienia w 2000 roku. Nie szło to jednak w parze z odbudową przychodów ze sprzedaży. W czasie wspomnianych kilku lat, przychody łódzkiej spółki odzieżowej stopniały z 65 mln zł do około 31 mln zł w ubiegłym roku. W 2001 roku mogą być jeszcze niższe.

Zwiastunem lepszych czasów dla spółki — co jednak wcale nie jest przesądzone — może być pewna poprawa wyników w III kwartale tego roku. Choć miniony kwartał, podobnie jak poprzednie, zakończył się spadkiem sprzedaży, spółce udało się jednak ustrzec przed wysokimi stratami. Na poziomie operacyjnym firma zanotowała nawet zysk wysokości 19 tys. zł. Natomiast strata netto nieznacznie przekroczyła kwotę 220 tys. zł. Tak ogromna redukcja strat to z pewnością zasługa wyraźnego cięcia kosztów. Tylko w trzecim kwartale koszty sprzedaży produktów, towarów i materiałów spadły o ponad 2,5 mln zł w stosunku do analogicznego okresu 2000 roku i nieznacznie przekroczyły 5 mln zł. Koszty ogólnego zarządu uległy ograniczeniu prawie o 700 tys. zł. Natomiast w ujęciu narastającym po trzech kwartałach 2001 roku stopniały o 1,3 mln zł.

W parze z ograniczaniem kosztów firmie udało się zmniejszyć zadłużenie. Według bilansu sporządzonego na 30 września 2001 r., zobowiązania spółki przekroczyły kwotę 19 mln zł. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku oznacza to redukcję o ponad 10 mln zł. Mimo tak wyraźnej redukcji zobowiązań, ich poziom nadal zagraża płynności finansowej spółki. Zobowiązania firmy blisko 3-krotnie przewyższają stan kapitałów własnych.

Fatalna opinia o kondycji branży lekkiej sprawia, że spółki z tego sektora nie znajdują się w centrum zainteresowania inwestorów. Wyraźnie odbija się to na notowaniach Próchnika. Od początku roku walory przedsiębiorstwa znajdują się w trendzie spadkowym. Jeszcze kilka miesięcy temu za akcje łódzkiego producenta odzieży płacono blisko 2,6 zł. Teraz te same akcje są warte nieco ponad 60 gr.