KNUiFE nie będzie rzucać kłód pod nogi funduszom, które chcą się łączyć. To informacja dla co najmniej ośmiu OFE.
Konsolidacyjny pociąg, który miał ruszyć niemal równo z powstaniem otwartych funduszy emerytalnych (OFE), nadal rozpędza się bardzo powoli. Początkowo rynek narzekał na brak konkretnych uregulowań konsolidacyjnych. Nowa ustawa rozwiała większość wątpliwości, ale pojawiła się nowa przeszkoda. Łączące się fundusze muszą przyjąć opłatę tego, który pobierał niższe stawki za składkę. Ich zdaniem, taki przepis podważa sens fuzji. Okazuje się jednak, że nadzór nie będzie kurczowo trzymał się tych postanowień.
— Ustawa zobowiązuje Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE) do badania wniosków dotyczących konsolidacji rynku OFE z uwzględnieniem interesu członków funduszu. Oczywiste jest zatem, że organ nadzoru w toku rozpatrywania tych wniosków dba przede wszystkim o to, aby wskutek połączenia nie pogorszyła się sytuacja przyszłych emerytów. Każdy wniosek będzie jednak rozpatrywany indywidualnie i trudno przesądzać, jak komisja ustosunkuje się do konkretnych propozycji konsolidacyjnych — mówi Zbigniew Roszewski, pełniący obowiązki zastępcy dyrektora departamentu prawno-licencyjnego KNUiFE.
Obiektywne przesłanki
Do tej pory urząd nadzoru ani razu nie sprzeciwił się, wydał natomiast sześć zezwoleń na fuzje. Możliwe zatem, że wkrótce lista znacznie się wydłuży, bo chętnych do łączenia się nie brak. Eksperci jako możliwe cele typowali od zawsze fundusze „od połowy listy w dół”. Powód?
— Łączenie OFE ma sens w przypadku małych funduszy, które w ten sposób mogą znacząco zwiększyć swój udział w rynku — mówi Piotr Szczepiórkowski, prezes PTE CU.
Ale to nie jedyna przesłanka. Ważne jest także, czy akcjonariusze widzą OFE jako swoją inwestycję długo — czy krótkoterminową.
— O krótkoterminowości ich działania świadczy m.in. to, że nie należą do Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych albo mają niski kapitał — mówi Tomasz Bańkowski, PTE Pioneer Pekao.
Nie bez logiki
Pierwszy warunek spełniają OFE: Credit Suisse Life & Pension, Polsat i Skarbiec-Emerytura. Drugi: Ergo Hestia, Pocztylion, Pekao oraz ponownie Polsat. W przypadku Polsatu za przemawiać może przejęcie zarządzania OFE Kredyt Banku.
Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analizy Online, twierdzi, że to działanie wbrew dotychczasowym opiniom rynku, ale niepozbawione logiki. Wzrost poprzez kupno to sposób na wyższą cenę przy wyjściu z emerytalnego biznesu w przyszłości. To działanie zgodnie z zasadą: żeby zyskać, trzeba stracić.
Zdaniem Piotra Szczepiórkowskiego, przesłanką do konsolidacyjnych rozgrywek będzie też rachunek zysków i strat. To argument nie bez znaczenia dla akcjonariuszy Sampo oraz Skarbca-Emerytura, które jako jedyne na koniec czerwca odnotowały straty.