Nafta odrzuciła roszczenia Rotcha

Paweł Janas
opublikowano: 2004-02-03 00:00

Nafta Polska nie chce rozmawiać z Rotch Energy o sprzedaży Grupy Lotos. Szykuje się natomiast do włączenia do niej Petrobalticu.

Tego można było się spodziewać: Nafta Polska w liście wysłanym do brytyjskiej firmy Rotch Energy uznała za bezzasadne jej żądania powrotu do rozmów o sprzedaży 75 proc. akcji Grupy Lotos, której najcenniejszym aktywem jest Rafineria Gdańska.

Ani grosza

— Nie damy się zastraszyć. Proces prywatyzacji pomorskiej rafinerii zakończył się latem ubiegłego roku, o czym Rotch został poinformowany. Skorzystaliśmy przy tym z prawa niepodawania przyczyn naszej decyzji — twierdzi Maciej Gierej, szef NP.

Media od dawna zwracały uwagę, że powodem odrzucenia oferty Rotcha był brak możliwości sfinansowania zakupu i realizacji programu inwestycyjnego.

Wydaje się, że przedstawiciele brytyjskiego inwestora oczekiwali takiej reakcji. Stąd w piśmie skierowanym do Nafty Polskiej pisali, że jeśli dojdzie do wznowienia procesu prywatyzacji i akcje Rafinerii Gdańskiej zostaną sprzedane „inwestorem innym niż spółka Rotch”, zażądają zwrotu 10 mln USD. Wydali je na prace związane z udziałem w prywatyzacji RG. Nafta Polska i w tej sprawie zaprezentowała twarde stanowisko

— Mamy oświadczenie podpisane przez Rotcha, że wszystkie koszty leżą po ich stronie — ucina Maciej Gierej.

W opinii Nafty Polskiej, Rotch to przeszłość. Przyszłość to prace przy tworzeniu Grupy Lotos.

Róbmy swoje

Maciej Gierej nie kryje zadowolenia z decyzji nowego ministra skarbu. Zbigniew Kaniewski zgodził się na wniesienie akcji trzech rafinerii południowych oraz Petrobalticu do Grupy Lotos. Szczególnie znaczenie ma tu decyzja w sprawie spółki wydobywającej ropę spod Bałtyku. Wniesienie do Lotosu przynoszącego zyski Petrobalticu ma bowiem zneutralizować skutki włączenia do grupy rafinerii południowych.

— Po otrzymaniu oficjalnego pisma z MSP przystąpimy do podnoszenia kapitału Grupy Lotos — dodaje Maciej Gierej.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface