Prezydent Włoch powierzył zadanie sformowania nowego rządu „technicznemu” premierowi, co oznacza wybory parlamentarne latem tego roku. Nieoficjalnie mówi się o 29 lipca. Na rynku umacnia się przekonanie, że ich wynikiem będzie umocnienie pozycji partii antyestablishmentowych i eurosceptycznych.
Agencja Moody's poinformowała, że Włochom grozi obniżenie ratingu jeśli nowy rząd będzie realizował politykę fiskalną, która nie będzie prowadziła do ograniczenia długu do poziomu dającego się utrzymać.
- Uwzględniamy w cenach całkowity brak zaufania co do perspektyw finansów publicznych Włoch – powiedział Reutersowi Giuseppe Sersale, zarządzający funduszu Anthilia Capital Partners z Mediolanu. - Spread dziesięciolatek sam w sobie nie budzi tak dużych obaw jak rentowności krótkoterminowe, które eksplodowały – dodał.
Spread rentowności obligacji 10-letnich Włoch i Niemiec przekroczył we wtorek 300 pkt. bazowych i był największy od czerwca 2013 roku. Na koniec kwietnia wynosił 115 pkt. bazowych. W 2011 roku, w szczytowym momencie kryzysu zadłużenia państw eurolandu, wynosił 560 pkt. bazowych.
Rentowność „dwulatek” Włoch w pewnym momencie rosła o ponad 150 pkt. bazowych do 2,73 proc. Rentowność obligacji 10-letnich wzrosła o 50 pkt. bazowych do 3,38 proc., największej wartości od ponad czterech lat. Spread rentowności 2 i 10 letnich obligacji zmalał do 44 pkt. bazowych i jest najmniejszy od 2011 roku. Tydzień temu wynosił 220 pkt. bazowych.
- Wobec tak niejasnej politycznej sytuacji Włoch inwestorzy będą nadal żądać znaczącej premii za niepewność – skomentowała Isabelle Vic-Philippe z Amundi.
Koszt ubezpieczenia się od ekspozycji na dług Włoch poprzez 5-letni swap ryzyka niewypłacalności, czyli CDS, wzrósł do największej wartości od 4,5 lat wynoszącej 225 pkt. bazowych. Oznacza to wzrost o 49 pkt. bazowe w jeden dzień.