Najlepsze, najgorsze

MAZ
29-10-2007, 00:00

Jaka kampania PR w minionych 12 miesiącach była najciekawsza, a jaka kiepska?

Jaka kampania PR w minionych 12 miesiącach była najciekawsza, a jaka kiepska?

Ryszard Solski

dyrektor generalny Sigma International

- Bardzo podobała mi się kampania „Szkoła bez przemocy” Polskapresse, Mediów Regionalnych i agencji Profile. Doskonałe połączenie kampanii komunikacyjnej z silnym elementem społecznej odpowiedzialności biznesu. Pokazano, że branża wydawnicza chce i może zaangażować się w walkę z tak ponurym zjawiskiem, jak przemoc w szkole. Co więcej, kampania miała całkiem konkretny skutek: liczne publikacje i tysiące szkół, które przystąpiły do programu i walczą z przemocą wśród uczniów. Jeśli chodzi o kiepską kampanię — no, cóż, myślę, że dobrą odpowiedź na to dały ostatnie wybory.

Piotr Czarnowski

prezes First Public Relations

- Termin „kampanie PR” świetnie pasuje do tego, co obserwujemy w naszym kraju — działania akcyjne, krótkoterminowe, niewpisujące się w żadną strategię. Polskie kampanie PR przypominają po prostu chwilowe działania marketingowe, z reguły obliczone na zwrócenie uwagi na konkretny produkt i zwiększenie jego sprzedaży.

Pewnym wyjątkiem są kampanie kryzysowe. Zgodnie z polskim podejściem do komunikacji kryzysowej, stosuje się je do usuwania późnych skutków kryzysu zamiast do zapobiegania jego przyczynom. Ale tu też jest problem z oceną, ponieważ dobrze zrobiona komunikacja kryzysowa nie dopuszcza do kryzysu i nie wyobrażam sobie profesjonalnej agencji biegnącej do mediów z przekazem: „popatrzcie, jaki piękny kryzys byśmy mieli”. Publikowane tzw. case’y są dokładnie przefiltrowane i dalekie od prawdziwego obrazu, za to na ogół autoreklamiarskie. W sumie, choć zauważam bardzo wiele kreatywnych działań marketingowych, nie potrafię przywołać wybitnego osiągnięcia PR niemarketingowego. Jest za to wiele przyzwoitych.

Norbert Kilen

dyrektor ds. strategii i rozwoju OnBoard PR

- Najbardziej udana kampania minionych miesięcy to z całą pewnością kampania profrekwencyjna przed niedawnymi wyborami parlamentarnymi. Nie można mówić tu o jednej, szczególnie udanej inicjatywie. W tym przypadku jeden cel połączył wiele prowadzonych jednocześnie projektów. Z powodzeniem. Do urn ruszyły setki tysięcy ludzi, którzy inaczej nie wzięliby udziału w wyborach. Okazało się też, że zwiększenie frekwencji może całkowicie zmienić proporcje głosów. W kategorii PR to z całą pewnością wielki, zbiorowy sukces.

PR-owych sukcesów i klęsk było oczywiście dużo, dużo więcej. Specyfika działań public relations jest jednak dość nietypowa — o nieudanych kampaniach po prostu nie słychać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Najlepsze, najgorsze