Najlepszy zarząd w Cyfrowym Polsacie

Kamil Zatoński
opublikowano: 2009-02-18 00:00

Specjaliści wysoko oceniają też

kompetencje zarządu

odzieżowego LPP i telewizji TVN

Najbardziej kompetentni menedżerowie pracują w Cyfrowym Polsacie. Tak uznali maklerzy, analitycy i doradcy ankietowani na zlecenie "Pulsu Biznesu" przez Pentor Research International. W zarządzie ubiegłorocznego debiutanta zasiadają: Dominik Libicki (prezes), Dariusz Działkowski (od spraw technicznych), Maciej Gruber (od finansów) i Andrzej Matuszyński (odpowiedzialny za marketing i obsługę klientów). Druga pozycja w rankingu przypadła gdańskiemu LPP. Trzecie zaś miejsce na podium — podobnie jak przed rokiem — zajął TVN. Ubiegłoroczny zwycięzca — zarząd BZ WBK, kierowany przez Mateusza Morawieckiego — znalazł się dopiero na 32. miejscu.

W czołowej dziesiątce rankingu nie brakuje niespodzianek. Na wysokim piątym, miejscu uplasował się Wawel, kierowany przez Dariusza Orłowskiego. Jeszcze rok temu spółka zajmowała w zestawieniu, 169., pozycję. Specjaliści dobrze ocenili decyzję o zawieszeniu planów inwestycyjnych na Ukrainie, a także solidne wyniki finansowe. Ze 144. na 7. miejsce awansował Mostostal Warszawa, który po stosunkowo chudych latach zmniejszył dystans do liderów branży. Dużym zaskoczeniem jest obecność na 6. miejscu rzeszowskiego Zelmera. Dwukrotne obniżenie prognoz zysków przez straty na walutowych instrumentach pochodnych nie zachwiało opinią, jaką o zarządzie firmy mają analitycy.

Inne spółki, które z winy ich władz popłynęły na opcjach (zajmowały spekulacyjną pozycję w nadziei na ekstra zyski z przewidywanego dalszego umocnienia złotego), zajęły dość odległe miejsca. Erbud jest 115., Ciech 191., Rafako 189., Ropczyce 271., Krosno 332., a Odlewnie Polskie 336. Jeszcze niżej są ci, którzy zawiedli z innych przyczyn, takich jak

nieprawidłowości w rozporządzaniu majątkiem (Immoeast na 367. miejscu), brak wyczucia rynku (369. TelForceOne), nieustanny konflikt we władzach (373. Polcolorit) czy opowiadanie bajek, połączone z próbą (czasem udaną, czasem nie) wyciągnięcia kapitału z kieszeni akcjonariuszy (tu lista jest bardzo długa).

Blisko dna — bo dopiero na 361. miejscu — znalazły się władze Sfinksa. Żaden inny zarząd giełdowej spółki nie stracił w oczach analityków tak wiele w ostatnich dwunastu miesięcy. W zestawieniu za 2007 r. Sfinks (kierował nim jeszcze Grzegorz Dąbrowski, od marca 2008 r. zastąpił go Leszek Rodak) zajmował — uwaga — 13. pozycję. Na wizerunku najbardziej zaciążyły słabe wyniki finansowe, zamieszanie w akcjonariacie firmy i w jej władzach. Od listopada szefem (trzecim w ciągu roku) jest Jacek Trybuchowski, który zaledwie wczoraj złożył do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości firmy.

Ogromny spadek w rankingu zanotowały też m.in. Bioton (w dół o 283. pozycje), Pol-Aqua (z 56. miejsca na 323.), JW Construction (z 50. na 299. miejsce), Ruch (w dół o 213 pozycji), Kredyt Bank (z 28. na 230. miejsce) oraz Agora (z 6. na 207. miejsce). Co ciekawe, we wszystkich tych spółkach w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy doszło do roszad, przy czym w Biotonie i Pol-Aqua nastąpiły one po zakończeniu 2008 r. Można je więc odbierać jako wyjście naprzeciw oczekiwaniom rynku. Oceny dla Ruchu, Kredyt Banku i Agory (Marka Sowę zastąpił Piotr Niemczycki) trzeba traktować jako swoiste wotum nieufności dla wyników ich menedżerów.

Jak specjaliści oceniają zmiany prezesów innych dużych spółek? Za bardziej kompetentnych uchodzą nowi szefowie niemal wszystkich spółek kontrolowanych przez skarb państwa: Mirosław Krutin z KGHM, Jacek Krawiec z PKN Orlen, Michał Szubski z PGNiG i Jerzy Pruski z PKO BP. Widać więc, że nominaci z ramienia PO cieszą się większą estymą niż ich poprzednicy z PiS.

Kamil Zatoński