Jak pan minister ocenia sytuację przewoźników drogowych wobec konkurencji z UE?
Możemy być spokojni. Polskie firmy transportowe jeszcze przed wejściem Polski do Wspólnoty prowadziły działania zmierzające do wzrostu ich konkurencyjności — odnawiano tabor, doskonalono kadry, nawiązywano kontakty z partnerami z Europy Zachodniej. Przewoźnicy polscy zdobyli uznanie na ówczesnym rynku unijnym wysokim poziomem profesjonalizmu. Obecnie dostęp do rynku przewozów dwustronnych i tranzytowych, a w niektórych przypadkach również do rynku krajów trzecich pozwala na pełne wykorzystanie doświadczeń zdobytych we wcześniejszym okresie. Zdaję sobie sprawę, że zniesienie ilościowych ograniczeń w dostępie do zawodu przewoźnika drogowego oraz pojawienie się na rynku unijnym tańszych firm mogą obniżyć zyski z prowadzonej działalności. Jestem jednak przekonany, że wypracowana marka polskiego przewoźnika pozwoli efektywnie konkurować na unijnym rynku przewozowym.
Czy ministerstwo ma pomysł na zapobiegnięcie odpływowi kadr dla transportu za granicę?
Sytuacja ta nie jest czymś wyjątkowym w porównaniu z innymi branżami. Powodem rezygnacji polskich kierowców z pracy w Polsce, zwłaszcza w transporcie międzynarodowym, są wyższe płace oferowane im przez przewoźników w innych krajach Unii Europejskiej. Rozwiązaniem tego problemu, poza oczywistym wzrostem płac kierowców w Polsce, jest przede wszystkim wprowadzenie łatwiejszego dostępu do zawodu kierowcy. Mając na uwadze wejście w życie dyrektywy w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowych szkoleń kierowców pojazdów w transporcie drogowym, ministerstwo proponuje, aby głównym miejscem odbywania szkoleń kierowców były szkoły policealne i technika uzupełniające dla młodzieży. Takie rozwiązanie spowoduje łatwiejszy dostęp do zawodu kierowcy młodym osobom, zwłaszcza w grupie młodzieży zagrożonej bezrobociem.
Dodatkowym rozwiązaniem, w wyniku którego możliwe będzie łatwiejsze zatrudnianie kierowców spoza Unii Europejskiej, jest udostępnienie im szkoleń w Polsce. Takie właśnie rozwiązania zostały przyjęte w projekcie ustawy o transporcie drogowym oraz o ruchu drogowym. Ponadto trwają prace zmierzające do wprowadzenia w systemie szkolnictwa zawodu technika transportu drogowego, który powinien zaspokoić zapotrzebowanie na kadrę kierowców wykonujących transport drogowy.
W przypadku kadry w administracji drogowej podjąłem działania w celu zatrudnienia większej liczby fachowców oraz podniesienia płac, by pracownicy, od których zależy wykonanie kluczowych zadań rządowych w dziedzinie drogownictwa, byli odpowiednio wynagradzani.
Jak przebiega współpraca z przewoźnikami przy projekto- waniu regulacji prawnych?
Kierowane do mnie wystąpienia ze strony stowarzyszeń przewoźników drogowych, dotyczące regulacji utrudniających życie firmom transportowym, poddawane są w Ministerstwie Transportu wnikliwej analizie. Prace te są prowadzone w konsultacji z zainteresowanymi środowiskami — partnerzy społeczni, zgodnie z przepisami, mają możliwość wypowiedzi podczas konsultacji projektów ustaw oraz rozporządzeń. W efekcie powstają rozwiązania prawne mające na celu poprawę dotychczasowych warunków prowadzenia działalności przez przewoźników. Sytuacja taka zaistniała na przykład w ostatnich nowelizacjach ustaw, takich jak prawo o ruchu drogowym i o transporcie drogowym.
Koszty działalności transportowej są bardzo wysokie. 40 proc. to cena paliwa. Niektóre opłaty wręcz się dublują. Co pan na to?
Na temat celowości utrzymania konkretnych opłat, na które się pan powołuje, powinno wypowiedzieć się Ministerstwo Finansów. Uważam natomiast, że należy poszukiwać równowagi pomiędzy zobowiązaniami należnymi państwu a możliwościami firm transportowych.
Prawie nie mamy autostrad, a jazda istniejącymi jest droga. Pokonanie odcinka Nowy Tomyśl — Konin (150 km) kosztuje 33 zł.
Koszt przejazdu tym odcinkiem autostrady jest podyktowany systemem finansowania inwestycji przyjętym jeszcze przez poprzednie rządy. Autostrada A2 została zbudowana w systemie koncesyjnym przez prywatną firmę Autostrada Wielkopolska, która wzięła kredyt na wykonanie tego odcinka i obecnie spłaca zaciągniętą pożyczkę z pobieranych od użytkowników drogi opłat.
Podobnie jak pan, uważam, że ustalone przez koncesjonariusza stawki są wysokie i mogą utrudniać częste korzystanie z tej autostrady. Ministerstwo Transportu, realizując politykę niskiego myta, szacuje, iż przejazd 100 km autostrady w Polsce powinien kosztować około 10 zł, a więc 30 proc. opłaty pobieranej obecnie przez koncesjonariusza
Co pan minister myśli o koncepcji „tiry na tory”, czy przy dość wysokich kosztach jest sens ją rozwijać?
Do tej pory mieliśmy do czynienia z hasłami, teraz przechodzimy do faktów. W Ministerstwie Transportu wprowadzamy regulacje prawne, które mają przyczynić się do rozwoju transportu intermodalnego. Ostatnio zostało wydane rozporządzenie umożliwiające stosowanie niższych opłat za dostęp do infrastruktury dla pociągów intermodalnych oraz zapewniające pomoc finansową ze środków publicznych na budowę terminali i centrów logistycznych, wyposażenie terminali itp.
Z pomocy będą mogli korzystać operatorzy transportu intermodalnego i terminali na liniach kolejowych. Finansowanie inwestycji intermodalnych następować będzie nie tylko z budżetu państwa, ale także ze środków finansowych Unii Europejskiej. W Sektorowym Programie Operacyjnym Transport na lata 2004-06 zapewniłem na rozwój systemów intermodalnych 31,6 mln euro. Dla kolejnego okresu 2007-13 opracowywany jest projekt, który przewiduje na te cele 109 mln euro.
O skali problemu świadczy fakt, że obecnie mamy w naszym kraju 13 terminali transportu kombinowanego, a potrzeby szacowane są na blisko 30 terminali i 6-8 regionalnych centrów logistycznych. W dokumentach wyznaczających politykę transportową, w tym i strategię dla transportu kolejowego do roku 2009, mówimy o zrównoważonym rozwoju transportu, zakładającym z jednej strony wspieranie rozwoju kolejnictwa, z drugiej — modernizację i rozbudowę sieci drogowej.
Konkurencja na torach niedługo może stać się faktem. Jak wyglą-dają przygotowania do niej?
Konkurencja jest jedną z konsekwencji procesu integracji, także w odniesieniu do transportu kolejowego. Przy prowadzeniu przewozów w międzynarodowej komunikacji kolejowej niezbędne jest, aby wykonujące je przedsiębiorstwo kolejowe uzyskało zezwolenie na korzystanie z sieci Polskich Linii Kolejowych i możliwość wjazdu od strony sąsiedzkiego kraju. Zasady obowiązujące w tym zakresie zawarte będą w porozumieniu o współpracy dwóch sąsiadujących ze sobą zarządców infrastruktury i w regulaminie sieci PKP PLK. Warunkiem jest zawarcie przez to przedsiębiorstwo kontraktu z PKP PLK i spełnienie wymogów stawianych przez Urząd Transportu Kolejowego (np. w zakresie przepisów bezpieczeństwa) oraz poddanie się obowiązującym na danym przejściu granicznym procedurom kontrolnym.
Najlepiej można to zobrazować na przykładzie polsko-niemieckich kolejowych przejść granicznych. W celu ułatwienia komunikacji rządy Polski i Niemiec zamierzają zawrzeć nową umowę, która uwzględni wszystkie uzgodnione do tej pory umowy, wiążące obie strony w zakresie komunikacji kolejowej. Umożliwi to narodowym zarządcom infrastruktury kolejowej obu państw oraz urzędom transportu kolejowego ustalenie w drodze porozumień zasad współpracy. Zapewni to dobrą komunikację kolejową na zasadach wzajemności przez granicę obu państw.
Proszę o kilka słów na temat koncepcji lotniska centralnego.
Prace przygotowawcze nad koncepcją nowego lotniska centralnego wraz z zakończeniem budowy terminalu II na Okęciu, a także opracowanie strategii rozwoju portów lotniczych w Polsce są jednym z priorytetów rządu. Wypracowanie koncepcji rozwoju portów lotniczych wymusiła bardzo duża dynamika wzrostu przewozów lotniczych w naszym kraju. W perspektywie finansowej na lata 2007-13 rząd przewidział wydatkowanie na całą infrastrukturę lotniczą około 650 mln euro z funduszy unijnych. Z tych środków 20 mln euro przeznaczonych jest na dalsze prace analityczne nad koncepcją lotniska centralnego. W myśl tej koncepcji lotnisko centralne będzie funkcjonującym całą dobę intermodalnym węzłem transportowym, złożonym z przewozów pasażerskich, cargo, poczty, sanitarnych oraz „general aviation”. Zostanie połączone linią kolejową oraz drogą szybkiego ruchu z miastami Polski. Ze względu na skalę planowanego zadania i ogrom wymaganych funduszy rzędu kilkunastu miliardów euro, obejmującą także infrastrukturę drogową i kolejową, ciągle trwają analizy tego przedsięwzięcia. Decyzję o ewentualnej budowie podejmie rząd.
Jerzy Polaczek, minister transportu