Nasza waluta wciąż może tracić na wartości

Marek Nienałtowski
04-06-2003, 00:00

We wtorek nasza waluta odrobiła część poniesionych dzień wcześniej, na fali silnej przeceny forinta do euro, strat. Cena dolara spadła z 3,8015 zł do 3,7485 zł. Cena euro zniżkowała 4,4725 zł do 4,3915 zł.

Sytuacja na rynku forinta uległa względnej stabilizacji (kurs EUR/HUF w ciągu dnia poruszał się w przedziale 253,35-256,75), a inwestorzy na rynku złotego postanowili wykorzystać wysokie poziomy kursów USD/PLN i EUR/PLN do ponownego zwiększenia zaangażowania w naszej walucie. We wtorek nie publikowano żadnych istotnych danych makroekonomicznych. Swoimi wypowiedziami nie zaskakiwali także krajowi politycy. Uczestnicy rynku skupili się w oczekiwaniu na wynik środowego przetargu 2-letnich obligacji o wartości nominalnej 2,8 mld zł. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 3,7640 zł, a euro na 4,4220 zł. Zanosi się na to, że do czasu sobotnio-niedzielnego referendum unijnego na rynku złotego może być dalej bardzo nerwowo. W takiej sytuacji bardziej prawdopodobny wydaje się ponowny spadek wartości naszej waluty.

W Azji w trakcie drugiej w tym tygodniu sesji notowania amerykańskiej waluty do jena wzrosły. Kurs USD/JPY zwyżkował z 118,30 do 119,06. Ostatni wzrost ceny dolara cieszy władze Japonii, gdyż powoduje zwiększenie konkurencyjności krajowego eksportu. W ciągu dnia minister finansów Masajuro Shiokawa przychylił się do ostatnich wypowiedzi prezydenta Busha mówiąc, że prowadzona przez Stany Zjednoczone polityka mocnego dolara jest właściwa. Wyraźnie jednak widać, że wszystkie wzrosty ceny amerykańskiej waluty powyżej poziomu 119,00 są wykorzystywane przez eksporterów do sprzedaży dolarów. O godz. 17.00 dolar wyceniany był na 118,67 JPY, a w najbliższym okresie kurs USD/JPY powinien poruszać się w szerokim przedziale 118,25-119,60.

W Europie podczas wtorkowej sesji notowania wspólnej waluty do dolara spadły — kurs EUR/USD zniżkował z 1,1780 do 1,1705. Inwestorzy zmniejszali swoje zaangażowanie w euro oczekując, że na jutrzejszym posiedzeniu Europejski Bank Centralny zdecyduje się obniżyć poziom stóp procentowych. Według analityków, skala cięcia wyniesie 25-50 pkt bazowych.

Nadzieje na obniżkę dodatkowo się zwiększyły po opublikowaniu informacji o bezrobociu. Według Eurostatu, stopa bezrobocia w strefie euro w kwietniu wyniosła 8,8 proc. wobec skorygowanych 8,8 proc. w marcu i była najwyższa od 3 lat. Analitycy spodziewali się, że pozostanie ona na niezmienionym poziomie w stosunku do marca, kiedy — według wstępnych szacunków — wynosiła 8,7 proc. Agencja statystyczna poinformowała również, że ceny produkcji sprzedanej w przemyśle spadły w kwietniu o 0,4 proc. (m/m) oraz wzrosły o 1,7 proc. (r/r). Analitycy spodziewali się, że wartość indeksu PPI w skali miesięcznej spadnie o 0,5 proc., zaś w skali roku wzrośnie o 1,6 proc.

Szanse na obniżkę stóp w Eurolandzie wzrosły także po tym, jak szef ECB Wim Diusenberg, podczas międzynarodowej konferencji w Berlinie poświęconej polityce monetarnej, powiedział, że inflacja w strefie euro jest pod kontrolą, a w 2004 r. nastąpi jej wyraźny spadek. Kolejnym czynnikiem, który skłonił inwestorów do zakupów dolarów, była wypowiedź prezydenta Francji. Choć w końcowym komunikacie po spotkaniu państw grupy G8 w Evian nie odniesiono się do sytuacji na rynku walutowym, to Jacques Chirac podkreślił, że siedem najbogatszych krajów i Rosja uważnie monitorują zmiany na nim. Dodał również, że stabilność rynku walutowego jest niezbędna dla wzrostu gospodarczego. O godz. 17.00 euro wyceniane było na 1,1748 USD.

Dla dalszych wydarzeń na kursie EUR/USD wiele zależy od skali obniżki stóp na czwartkowym posiedzeniu ECB. W przypadku, gdyby była ona zgodna z górnym zakresem oczekiwań i wyniosła 50 pkt bazowych, możliwy jest dalszy spadek wartości euro. Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową politykę ECB bardziej prawdopodobne jest że obniżka będzie minimalna i wyniesie 25 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nasza waluta wciąż może tracić na wartości