Nawigacja po wzburzonym morzu totalnego chaosu

Saxo Bank
opublikowano: 23-01-2012, 10:11

Światowa gospodarka w 2011 r. zdjęła nogę z gazu – wzrost handlu zagranicznego i skali rządowych programów stymulacyjnych zahamował. W 2012 nie powinno być inaczej.

Gospodarki rozwinięte będą zmagać się ze słabym popytem krajowym, a programy oszczędnościowe i kiepska sytuacja na rynku pracy dadzą im się we znaki. Do akcji wkroczą jednak banki centralne które poluzują politykę monetarną. Podsumowując, spodziewamy się, że światowy wzrost gospodarczy w 2012 po raz kolejny zwolni, tym razem do 3%.

STANY ZJEDNOCZONE – NA CZELE KRAJÓW ROZWINIĘTYCH

Wielka Recesja całkowicie różniła się od poprzednich, ponieważ wpływ likwidacji toksycznych inwestycji na gospodarkę pogorszył się w związku z ciągle trwającym procesem obniżania ogólnego poziomu zadłużenia sektora prywatnego. Gospodarka Stanów Zjednoczonych już od dobrych kilku lat zmaga się ze skutkami przelewarowania podmiotów prywatnych, a choć wspomniany proces nieco zwolnił, nadal daleko nam do hurraoptymistycznego przełomu tysiącleci, gdy wzrost zadłużenia szedł ręka w rękę ze wzrostem PKB. Spłata długów nadal ogranicza udział sektora prywatnego w aktualnej ekspansji – a w sytuacji, w której Kongres zasadniczo nie jest skłonny do współpracy,, również sektor publiczny nie otrzyma większej pomocy w 2012 r. Te dwa czynniki sprawią, że będziemy mieć do czynienia z kontynuacją spokojnej ekspansji, którą widzieliśmy w 2011 – inflacja będzie maleć, a sytuacja na rynku pracy raczej się pogorszy niż poprawi. Chociaż ryzyko związane z kryzysem zadłużenia państwowego w strefie euro oraz słabością gospodarczą Azji (Chin) wydaje się tak poważne, że nie można wykluczyć nawet recesji, naszym zdaniem nie jest ona scenariuszem o najwyższym prawdopodobieństwie – spodziewamy się raczej, że Stany będą się „telepać” do przodu.

EUROPA – TO W NIĄ PRZEDE WSZYSTKIM UDERZY TOTALNY CHAOS

Tak więc spodziewamy się, że Stany Zjednoczone jakoś sobie poradzą, czego nie można powiedzieć o Europie, gdzie cięcia w sektorze publicznym wprowadzono na skalę nie do pomyślenia po drugiej stronie Atlantyku. Stany Zjednoczone i Europa mają wiele wspólnych problemów – wysokie bezrobocie, niski wzrost wynagrodzeń oraz zadłużony sektor prywatny, jednak zarządzanie (a raczej brak zarządzania) rozdętymi deficytami publicznymi nie jest jednym z nich.

Stany Zjednoczone, jako suwerenny emitent waluty, nie mają problemów ze sfinansowaniem działalności państwa, czyli znajdują się w położeniu, za które wiele krajów strefy euro dałoby się pokroić w obliczu osiągających niemożliwe do utrzymania poziomy rentowności obligacji – wystarczy spojrzeć choćby na przedstawioną na powyższym wykresie sytuację Włoch, które kilkukrotnie przekraczały ostatnio niesławną granicę 7% (choć trzeba zauważyć, że oprocentowanie realne nie jest przesadnie wysokie w kontekście historycznym). Przy niewzruszonej (na razie) postawie Niemiec, których zdaniem Europejski Bank Centralny nie powinien angażować się w niesterylizowany skup obligacji skarbowych, drukowanie pieniędzy nie może uratować obciążonej strefy euro, która zamiast tego zdecydowała się na raczej bolesny proces obniżania kosztów sektora publicznego – intensywny na tyle, by gospodarka utrzymywała się w stanie długotrwałej recesji, ale nie na tyle, by możliwe stało się szybkie i skuteczne rozwiązanie rzeczywistych problemów. Oczekuje się, że spadek PKB w strefie euro utrzyma się w I kwartale 2012, tylko potwierdzając recesję. Można się też spodziewać, że znajdująca się w położeniu podobnym do Stanów Zjednoczonych Wielka Brytania w przyszłym roku będzie radzić sobie lepiej od strefy euro, choć trzeba przyznać, że i ją czeka po drodze wiele burz.

AZJA – CIERPI NA SKUTEK SPOWOLNIENIA W ŚWIECIE ROZWINIĘTYM

Trudności, których doświadczają gospodarki zachodnie, stopniowo docierają do Azji. Nawet bazujący na inwestycjach i eksporcie chiński cud gospodarczy musi stawić czoła słabnącym obrotom handlowym, których saldo w trakcie ostatnich dwunastu miesięcy do listopada spadło o 19%. Spadek globalnych obrotów handlowych praktycznie na pewno będzie trwać – w rezultacie Chiny będą musiały znaleźć źródła wzrostu gdzie indziej, co naszym zdaniem uda im się tylko częściowo. Właśnie dlatego uważamy, że analitycy zasadniczo przeszacowują wzrost PKB Państwa Środka – sądzimy, iż należy się spodziewać zmiany o 8%.

Chiny posiadają jednak jeszcze broń, której dawno wyzbyła się większość gospodarek rozwiniętych, a mianowicie cięcie stóp. Ludowy Bank Chin wstrzymał ostatnio fazę zacieśniania polityki pieniężnej (rozpoczętą w 2010, gdy gospodarka stanęła na nogach, a presja inflacyjna zaczęła narastać). W istocie, byliśmy już świadkami pierwszych obniżek stopy rezerw obowiązkowych. Po etapie zaostrzania polityki bank centralny ma sporo amunicji i może spokojnie dążyć do utrzymania chińskiego wzrostu gospodarczego na przyzwoitym poziomie – dzięki spadającej inflacji ma przy tym pierwszą przeszkodę z głowy. W tym roku spodziewamy się serii cięć stopy rezerw obowiązkowych w miarę dążenia chińskich władz do wzmocnienia inwestycyjnej strony gospodarki w celu zrekompensowania słabości handlu zagranicznego.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Saxo Bank

Polecane