Negocjatorzy pod ostrzałem Sejmu

Mira Wszelaka
04-02-2003, 00:00

Posłowie z sejmowej Komisji Europejskiej zasypali polskich negocjatorów traktatu akcesyjnego z UE gradem kąśliwych pytań.

Posłowie z sejmowej Komisji Europejskiej zapoznali się wczoraj ze stanem prac nad traktatem akcesyjnym. Obrady rozpoczęły się burzliwie, bowiem na sali zabrakło Jarosława Kalinowskiego, wicepremiera i ministra rolnictwa.

— Wiem, że minister Kalinowski jest w Warszawie. Nie widzę powodu, dla którego nie może być tutaj obecny — grzmiał Roman Giertych, poseł LPR.

Wniosek o wstrzymanie obrad komisji do czasu przybycia wicepremiera jednak przepadł.

Później Jan Truszczyński przedstawił informację dotyczącą prac nad traktatem akcesyjnym Polski z UE. Minister omówił siedem kwestii, które różniły się w interpretacji po polskiej i unijnej stronie. Dotyczyły one m.in.: listy leków, które do końca 2008 r. będą objęte okresem przejściowym, dyplomowanych pielęgniarek, które będą mogły pracować w Unii, zakupu ziemi przez ich dotychczasowych dzierżawców z UE, 3-proc. stawki VAT w rolnictwie i 7-proc. w budownictwie, monitoringu pomocy publicznej dla hut oraz dodatkowego świadectwa ochronnego na leki.

Największe emocje wzbudziły kwestie dopłat rolnych. Posłowie zasypali negocjatorów szeregiem pytań, dotyczących różnic interpretacyjnych w wyborze systemu.

Posłowie niepokoili się też o bilans w przepływach środków z UE, jeżeliby się okazało, że 15 proc. dopłat przesuniętych z drugiego filaru nie będą mogły być przez Polskę wchłonięte w systemie mieszanym. Posłowie pytali także, czy dopłaty bezpośrednie otrzymają wszyscy posiadacze zmieni czy tylko rolnicy. Do czasu zamknięcia tego numeru „PB”, dyskusja posłów nie zakończyła się.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Negocjatorzy pod ostrzałem Sejmu