Małżeństwo, które
zbudowało i rozwinęło dział
zarządzania aktywami
w IDMSA, wraca na rynek
TFI. Z czarodziejem
Gandalfem.
Robert i Dorota Nejmanowie, którzy przez lata byli gwiazdami działu zarządzania w IDMSA i należącym do niego Idea TFI, po 10 miesiącach przerwy wracają do zarządzania aktywami. Przy współpracy z MCI Capital TFI, należącym do giełdowego MCI, stworzyli fundusz MCI Gandalf Aktywnej Alokacji.
— Gandalf to mądry czarodziej z powieści "Władca Pierścieni", który pomaga przetrwać burzliwe czasy i zrealizować wyznaczony cel. I taki ma być nasz fundusz. Umieścimy w nim praktycznie wszystkie nasze oszczędności, bo tworzymy produkt, o którym marzyliśmy jako klienci — mówi Robert Nejman, zarządzający funduszem.
Magiczna historia
Celem minimum jest osiągnięcie aktywów, które pozwolą funduszowi zarabiać na siebie, czyli 25-30 mln zł. Ta sztuka nie udała się Konradowi Łapińskiemu, pierwszemu znanemu zarządzającemu, który z Ipopema TFI stworzył autorski fundusz Total FIZ.
Co w Gandalfie będzie magicznego?
— Mamy dużą awersję do ryzyka i podejście "kupić akcje i trzymać" jest trudne do zaakceptowania. Łatwiej ocenić trend niż perspektywy konkretnej spółki. Fundusz ma wykorzystywać trendy zarówno spadkowe, jak i wzrostowe. W naszej historii potrafiliśmy przewidzieć każdy spadek o więcej niż 10 proc. Jeśli nie będziemy w stanie znaleźć trendu, aktywa mogą być zainwestowane w bezpieczne instrumenty. Nie lubimy tracić, dlatego wolimy ominąć potencjalnie zyskowną, ale ryzykowną okazję — dodaje Robert Nejman.
Fundusz będzie inwestował w akcje polskie i zagraniczne, instrumenty pochodne, rynku pieniężnego, depozyty, a także w certyfikaty innych funduszy. Cecha wyróżniająca: będzie stosował krótką sprzedaż i zajmował zarówno krótkie, jak i długie pozycje na instrumentach pochodnych. Polityka inwestycyjna pozwala na lokowanie w każdą kategorię od 0 do 100 proc. aktywów. Dystrybucja odbywała się będzie własnymi siłami i przez mniejszych pośredników.
Cała klasa
MCI Capital TFI zapowiada, że to nie ostatni fundusz.
— W środkowo-wschodniej Europie nie pojawiła się żadna instytucja, która oferuje zarządzanie wszystkim klasami aktywów alternatywnych: hedgingiem, private equity i nieruchomościami. Ta nisza zostanie zapełniona. MCI wywodzi się z zarządzania aktywami private equity. Teraz chcemy rozszerzyć kompetencje o hedging i nieruchomości. Dlatego budujemy zespoły zarządzających. To dywersyfikacja modelu biznesowego — mówi Konrad Sitnik, prezes MCI Capital TFI.
Grzegorz Nawacki