NFZ przewiduje ok. 470 mln zł na programy lekowe

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 06-06-2005, 16:09

Około 470 mln zł jest przewidzianych w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia na finansowanie w 2005 roku kosztownych terapii lekowych dla części ciężko chorych pacjentów - poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka NFZ Renata Furman.

Około 470 mln zł jest przewidzianych w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia na finansowanie w 2005 roku kosztownych terapii lekowych dla części ciężko chorych pacjentów - poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka NFZ Renata Furman.

    Stworzenie takiego programu to często jedyna szansa chorych na bezpłatne otrzymanie leków, które nie są na listach leków refundowanych.

    Zanim weszła w życie w październiku ub. roku nowa ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, Fundusz miał kompetencje udzielania tzw. zgód indywidualnych na daną terapię. Równolegle prowadził też programy terapeutyczne.

    "Od stycznia do października ub. roku udzielono takich zgód na łączną kwotę 40 mln zł. Zaś na programy terapeutyczne NFZ wydał w roku 2004 ok. 220 mln zł" - powiedziała Furman. Obecnie Fundusz finansuje 48 programów terapeutycznych, w tym 12 dotyczących leków onkologicznych.

    Część lekarzy oraz stowarzyszeń pacjentów nadal jednak nie jest usatysfakcjonowana obecnymi rozwiązaniami. W poniedziałek w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie z organizacjami na rzecz chorych, podczas którego kolejne grupy pacjentów (chorujących na cukrzycę, żółtaczkę, hemofilię itd.) narzekały na brak dostępu do nowoczesnych terapii.

    Natomiast poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" napisała o przypadkach dzieci, które nie dostają leków, jakie są im - według leczących ich lekarzy - potrzebne.

    "Program terapeutyczny można stworzyć nawet dla jednej lub kilku osób" - powiedział dziennikarzom minister zdrowia Marek Balicki. Aby stworzyć program należy m.in. wyselekcjonować grupę pacjentów, zebrać opinie konsultantów o przydatności dla nich takiej terapii. Minister zaznaczył, że głównym ograniczeniem jest budżet, jakimNFZ dysponuje.

    Przypomniał też o projekcie nowelizacji ustawy, która trafiła ostatnio do Sejmu, przewidującym refundację - na innych, niż powszechne - zasadach, specjalistycznych drogich leków. Będą je mogli wypisywać jedynie lekarze specjaliści, jeśli chory będzie spełniał ściśle określone wskazania. Przedstawiciele organizacji pacjentów narzekali, że projekt tej nowelizacji nie był z nimi konsultowany. Domagają się pytania o ich opinię w przypadku takich inicjatyw. Balicki przyznał im rację. "Często wyraźnie brakuje perspektywy pacjenta przy konsultacjach rozmaitych aktów" - powiedział.

    Pacjenci obawiają się kłopotów z dostępem do leków specjalistycznych, jeśli nowelizacja zostałaby uchwalona, z uwagi na trudności z dostaniem się do specjalisty.  "W przypadku choroby przewlekłej lek trzeba przyjmować stale, a recepta jest ważna tylko dwa miesiące. Czy państwo wyobrażacie sobie codwumiesięczne wizyty u specjalisty neurologa?" - pytała Izabela Odrobińska, szefowa Stowarzyszenia na rzecz Chorych na Stwardnienie Rozsiane. Zgłosiła też wątpliwość co do kryterium wpisania na listę leku o "dowiedzionej skuteczności". "Jak ocenić skuteczność leku w wielu chorobach przewlekłych, które nie są wyleczalne?" - pytała.

    Ministerstwo poinformowało, że w lipcu zostanie uruchomiona na stronach internetowych resortu pełna wersja informatora o tanich odpowiednikach leków innowacyjnych. Obecnie można podejrzeć stronę testową, więc - jak zaznaczył Balicki - mogą być na niej drobne uchybienia. Podkreślił, że resort czeka na uwagi dotyczące strony.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane