Nie będzie Czech rządził nam tamą

Agnieszka Berger
opublikowano: 27-09-2011, 00:00

Pienińscy flisacy i samorządowcy protestują przeciwko sprzedaży elektrowni wodnej z Niedzicy czeskiej spółce Energo-Pro

Góralska muzyka ma towarzyszyć pokojowej, jak twierdzą sami zainteresowani, wizycie w stolicy przedstawicieli Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich (SFP) i okolicznych gmin. Przyjadą do Ministerstwa Skarbu Państwa, żeby zaprotestować przeciwko sprzedaży Zespołu Elektrowni Wodnych Niedzica (ZEW Niedzica) czeskiemu inwestorowi Energo-Pro. — Turystyka to jedyny przemysł w naszym regionie. W spływach Dunajcem uczestniczy 250 tys. turystów rocznie. Flisacy nie tylko zarabiają na własne utrzymanie, ale też napędzają całą okoliczną infrastrukturę turystyczną — restauracje, hotele. A to, czy rzeką da się pływać, zależy w dużej mierze od elektrowni, która poprzez ustawienie zapory reguluje poziom wody. Bywały już deszczowe lata, kiedy tylko dobra współpraca z ZEW pozwoliła nam organizować spływ. Obawiamy się, że czeski właściciel nie będzie się liczył z lokalnymi interesami — mówi Jan Sienkiewicz, prezes SFP.

Przepaść w czołówce

Czesi okazali się czarnym koniem przetargu na Niedzicę. Resort przyznał im wyłączność, choć o zakup spółki zabiegała cała rzesza krajowych gigantów — m.in. Tauron, Energa, Enea, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo czy KGHM. O udział w prywatyzacji ZEW starał się też Jan Kulczyk, najbogatszy Polak, który połączył siły z pracownikami elektrowni, co zapewniło mu także sympatię flisaków. Jak wynika z nieoficjalnych informacji „Pulsu Biznesu”, był drugi — z ofertą wartą 434 mln zł, czyli znacznie wyższą, niż pierwotnie przewidywali eksperci, którzy mówili o 300 mln zł jako wysokim poziomie wyceny. Trzecią pod względem ceny ofertę złożył, jak twierdzą nasze źródła, katowicki Tauron, który od początku procesu uchodził za faworyta. Był o włos za Kulczykiem, wycenił Niedzicę na 427 mln zł. Ministerstwo skarbu nie zdecydowało się jednak na skrócenie listy potencjalnych nabywców i kolejną rundę równoległych negocjacji, lecz udzieliło Czechom czterotygodniowej wyłączności. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że zdystansowali konkurencję o kilka długości. Fakt, że Jaromir Tesar i Jiri Krusina, czescy miliarderzy, do których należy Energo-Pro, zalicytowali bardzo wysoko, potwierdzają nasi rozmówcy. Jednak jeśli prawdziwe są informacje czeskich portali motejlek.com i ihned.cz, cena, którą zaproponowali, jest wręcz zawrotna — wynosi 125 mln EUR, czyli ponad 560 mln zł. Oferta wydaje się szokująca, bo z wyceny przygotowanej przez firmę doradczą TDI Corporate Finance wynika, że Niedzica jest warta 430-440 mln zł przy obecnym poziomie wsparcia dla energetyki wodnej. Trwają jednak prace nad projektemnowej ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE), która ma ograniczyć dotacje dla elektrowni podobnych do ZEW, co negatywnie wpłynie na wartość spółki.

Wiedzą lepiej

Mimo to czeski inwestor, który zjadł zęby na hydroenergetyce (ma elektrownie m.in. w Czechach, Turcji i Gruzji), licytuje bardzo wysoko. Zdaniem ekspertów, z pewnością widzi w ZEW, który w ubiegłym roku miał niespełna 81 mln zł przychodów i 39 mln zł zysku netto, spore rezerwy. Ale czy to wystarczy? Rynek zadaje sobie pytanie, czy Czesi nie są świadomi nadchodzących zmian w sposobie finansowania OZE, czy wręcz przeciwnie — mają lepszą od konkurentów wiedzę o zamysłach Ministerstwa Gospodarki, które odpowiada za projekt ustawy.

Przygraniczne animozje

Podobnie jak w Niedzicy nie chcą Czechów, na Kasprowym kręcą nosem na Słowaków. Firma Tatry Mountain Resorts, właściciel infrastruktury narciarskiej i hoteli po słowackiej stronie gór, stara się o zakup (za 35 mln EUR) Polskich Kolei Linowych (PKL). Lokalne władze są sceptyczne. Obawiają się, że zagraniczny partner nie będzie dbał o interesy regionu. Żeby się przed nim obronić, gminy szukają pieniędzy na zakup PKL.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu