Najbardziej zdeterminowana jest Netia — prognozują eksperci
Jeśli telekom kupi Dialog, sam może stać się bardziej atrakcyjnym celem akwizycji.
Inwestorzy zainteresowani kupnem Telefonii Dialog odbierają memoranda informacyjne. Przed świętami wielkanocnymi mają złożyć wstępne oferty. Tłumu chętnych nie widać.
— KGHM sprzedaje Dialog od 10 lat. Tyle razy analizowaliśmy kupno tego aktywa, że zmęczyło nas to. Nawet nie odebraliśmy teasera — mówi Matthew Strassberg, dyrektor funduszu Mid Europa Partners.
Dlatego zdanie "obejrzymy papiery, ale bez specjalnego entuzjazmu", które usłyszeliśmy w kilku miejscach, można nazwać euforycznym nastawieniem do kupna Dialogu. Na głównego zainteresowanego wyrasta Netia.
— Netia jest najbardziej naturalnym kupcem. Funduszowi będzie trudno uzyskać podobne efekty synergii, a co za tym idzie — zaproponować konkurencyjną wycenę. Doradca KGHM przy sprzedaży [Rothschild — przyp. red.] ma trudne zadanie stworzenia konkurencji dla Netii przy tej transakcji — mówi Krzysztof Krawczyk, partner zarządzający Innova Capital.
Plus minus 700 mln zł
Konkurentem Netii może być Polkomtel. W tym momencie trudno się jednak spodziewać zgody rady nadzorczej na przejęcie Dialogu, skoro trzy miesiące temu rada nie zezwoliła operatorowi sieci Plus na kupno dużo bardziej atrakcyjnego Exatela. Ale w dalszej konfiguracji Plus jest wymieniany jako jeden z głównych podmiotów mogących być zainteresowanych taką konsolidacją — obok operatora sieci Era i Zygmunta Solorza-Żaka, kontrolującego Cyfrowy Polsat.
Problemem Dialogu jest jego ograniczona skala działalności i jego wycena — KGHM, właściciel operatora, wycenia go w księgach na ponad 800 mln zł. Jeśli przyjąć benchmark wartości jako pięciokrotność EBITDA, to można mówić o kwocie plus minus 700 mln zł. Ten rok może być ostatnim dzwonkiem na sprzedaż operatora działającego na coraz mniej atrakcyjnym rynku telefonii stacjonarnej.
— KGHM powinien zanotować duży zysk ze sprzedaży Polkomtela. Akcjonariuszom łatwiej będzie przełknąć równoległą niewielką stratę na sprzedaży Dialogu — mówi nasze źródło zbliżone do miedziowego giganta.
Dekada rozmów
Takie podejście sugeruje umiarkowany optymizm w odpowiedzi na pytanie o powodzenie sprzedaży Dialogu, abstrahując od czynników takich jak niechęć części kadry do wyzbycia się tego aktywa. Zmiana właściciela Dialogu może być początkiem większej konsolidacji w sektorze.
— Jeśli zakupem Dialogu zainteresuje się jakiś fundusz finansowy, zrobi to pewnie pod kątem ewentualnej konsolidacji tego operatora z Netią. To pozwoli mu stworzyć efekt skali, który pozwoli na zbudowanie wartości spółki — mówi Jerzy Kalinowski z KPMG.
— Kupno Dialogu, a potem wykup Netii z giełd, może być transakcją ciekawą, ale trudną do realizacji. Istnieje ryzyko, że nabywcy Dialogu nie uda się wycofanie Netii z giełdy. Prościej poczekać, aż Netia przejmie Dialog. Wtedy stanie się łakomym kąskiem do przejęcia — dla funduszy, zagranicznego operatora (mówiło się o Telefonice, KPN, TeliiSonery czy Telenorze), ale też byłoby to dość ciekawe aktywo dla PTC czy Polkomtela — mówi Piotr Czapski.
Akwizycja przez operatora komórkowego może być w dłuższej perspektywie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla Netii i Dialogu.
— Telefonia stacjonarna ma sens w połączeniu z telefonią komórkową. Polska potrzebuje realnego konkurenta do TP — mówi Matthew Strassberg.
Takie ambicje ma Zygmunt Solorz-Żak.
— Rozmowa o konsolidacji rynku telekomunikacyjnego w alternatywie do TP toczy się od 10 lat. Najbardziej prawdopodobna jest konsolidacja wokół grupy Zygmunta Solorza-Żaka albo Polkomtela. To ostatnie byłoby echem pomysłów konsolidacji aktywów powiązanych ze skarbem państwa — mówi Kinga Stanisławska z firmy doradczej Experior.