Nie będzie łatwiej na rynku ochrony

Emil Górecki
opublikowano: 2011-11-10 00:00

Przychody wzrosną, a marże — oby się utrzymały. Firmy z branży będą miały gorsze warunki działania.

Wzrost płacy minimalnej o ponad 8 proc. od początku przyszłego roku i ograniczenie państwowego wsparcia do zatrudnienia osób niepełnosprawnych od 1 lipca spowoduje, że koszty grupy Impel wzrosną o 0,5-0,8 proc. Aż 70 proc. pracowników grupy otrzymuje minimalne wynagrodzenie, a dotacje Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) wspiera zatrudnienie w Impelu 3,5 tys. osób.

— Rozmawiamy z klientami o zwiększeniu wynagrodzenia lub zakresu zamówień. Nasze umowy zabezpieczają nas na wypadek wzrostu kosztów niezależnych od nas w niecałych 20 proc. przypadków — tłumaczy Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impela.

W branży koszt pracy jest szacowany na 70-80 proc. usługi. Plan na pokrycie większych kosztów, jaki ma zarząd Konsalnetu, jednego z ważniejszych konkurentów Impela w branży ochroniarskiej, ma cztery punkty.

— To negocjowanie z klientami wyższych cen usługi, zmiana struktury zatrudnionych osób niepełnosprawnych, wzrost wydajności w segmentach, które wymagają mniejszego nakładu pracy, jak instalacje, monitoring czy liczenie i transport gotówki oraz redukcja kosztów ogólnych — wymienia Adam Pawłowicz, prezes spółki.

Impel po trzech kwartałach wypracował 910 mln zł przychodów(wzrost o 12,5 proc. w stosunku do trzech kwartałów 2010 r.) przy 5 proc. zysku operacyjnego (przed rokiem było to 5,9 proc.).

W Konsalnecie, jak deklaruje prezes Pawłowicz, przychody są o 7,5 proc. wyższe od osiągniętych w trzech kwartałach 2010 r., z czego 3,5 proc. przypada na wzrost organiczny.

— Nie podajemy wyniku EBITDA, ale jest on znacznie lepszy niż publikowane wyniki spółek publicznych — mówi Adam Pawłowicz. Nadchodzący rok obydwaj prezesi uważają za trudny, bo konkurencja nie maleje, a firmy ograniczają koszty.

— Spodziewam się znacznych przetasowań, być może kilka średnich firm zniknie z rynku. My chcemy uczestniczyć w konsolidacji — deklaruje prezes Konsalnetu. Według niego, problemy niektórych konkurentów są spowodowane m.in. tym, że bazują na dotacjach z PFRON. Zdarza się, że wysokość dotacji przewyższa ich zyski.

— Rok 2012 będzie kolejnym, trudnym, choć widać wyhamowanie spadku marż. Zamierzamy utrzymać procentowy poziom marż z tego roku przy wzroście sprzedaży — dodaje Adam Pawłowicz.

— Impel zwiększy przychody, także przez przejęcia. Negocjujemy z czterema podmiotami, jeden z nich pozwoli nam wejść w nowy segment: wsparcie firm z przemysłu ciężkiego w ochronie środowiska. Pierwsze przejęcie może nastąpić nawet na przełomie 2011 i 2012 r. — mówi Wojciech Rembikowski.