– Nie ma planów, aby w tym zakresie podejmować interwencję. Najistotniejsze wzrosty cen notowaliśmy w segmencie diesla i benzyny. Dlatego przyjęliśmy pakiet CPN. Dzięki temu pakietowi można przy dystrybutorze zapłacić mniej o 1,30–1,40 zł na litrze – powiedział Motyka w RMF FM.
Minister ocenił również, że przekroczenie przez cenę autogazu poziomu 4 zł za litr jest mało prawdopodobne.
– Nie widzimy dzisiaj takich scenariuszy. Nie planujemy rozszerzenia pakietu CPN, który jest i tak największym takim pakietem osłonowym w Unii Europejskiej. To niespełna 10 mld złotych, które państwo wygospodaruje na obniżenie cen paliw w tym roku – zaznaczył szef resortu energii.
Pakiet CPN finansowany m.in. z nowej daniny
Trzecia odsłona pakietu CPN została uruchomiona po wejściu w życie części przepisów ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Przepisy umożliwiły czasowe obniżenie akcyzy i VAT na paliwa płynne. Koszty działań mają być finansowane m.in. z nowej daniny od koncernów osiągających ponadprzeciętne zyski.
Według założeń rządu mechanizm ma obowiązywać do końca 2026 r. Pierwszą odsłonę pakietu wprowadzono pod koniec marca w reakcji na wzrost cen ropy związany z wojną USA i Izraela z Iranem.
