Nie odtwarzać monopoli

Bartosz Dyląg
opublikowano: 2006-04-24 00:00

Konkurencyjność rynków energii większości krajów europejskich nie zadowala Komisji Europejskiej. W Polsce sektor czekają zmiany.

Rząd RP przyjął 28 marca 2006 r. „Program dla elektroenergetyki” oparty na pomyśle konsolidacji pionowej sektora, która ma służyć zbudowaniu konkurencyjnego rynku energii z silnymi podmiotami zdolnymi do międzynarodowej rywalizacji.

Nieliczni w Europie

Struktura rynków elektroenergetycznych w krajach europejskich jest bardzo zróżnicowana. Wynika to w głównej mierze z przesłanek historycznych. Poza krajami skandynawskimi i Wielką Brytanią w żadnym z państw europejskich nie znalazł zastosowania model preferowany przez Komisję Europejską, zapisany w dyrektywach o jednolitym rynku energii elektrycznej i gazu.

— Model istniejący w Polsce dzisiaj, przed zapowiadaną konsolidacją pionową, jest do modelu preferowanego przez Unię bardzo zbliżony. W europejskich krajach kontynentalnych istnieją grupy energetyczne pionowo zintegrowane, lecz zarządzają nimi różne grupy kapitałowe. Przy jednym właścicielu należy szczególną uwagę zwrócić na zapewnienie skutecznych mechanizmów ochrony konkurencji, by nie doprowadzić do odbudowy znanych z przeszłości monopoli lokalnych — zauważa Piotr Begier, zastępca dyrektora biura Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej.

Procesy konsolidacji obserwowane ostatnio w Europie dotyczą wielkich koncernów. Wynika to z polityki protekcjonistycznej, reprezentowanej przez niektóre rządy i spotyka się z silnym sprzeciwem Komisji Europejskiej.

— Próby tworzenia, czy raczej odtwarzania koncernów monopolistycznych w Polsce, na wzór np. Electricite de France, nie powiodą się. Powinniśmy szukać rozwiązań dla naszej energetyki w duchu dyrektywy elektrycznej i gazowej, a nie wzmacniać sektor kosztem odbiorców końcowych, ponieważ nie ma lepszego środka ochrony odbiorców indywidualnych, niż budowa konkurencji. Nie ma wątpliwości, że struktura pionowa energetyki nie służy tworzeniu warunków konkurencji — podkreśla prof. Tadeusz Skoczkowski, prezes Krajowej Agencji Poszanowania Energii.

Z nich przykład

Jako przykład udanej restrukturyzacji eksperci podają zliberalizowany sektor energetyczny w Wielkiej Brytanii, który mimo trudności związanych z energetyką jądrową, działa poprawnie.

W ramach przekształceń restrukturyzacyjnych w większości przedsiębiorstw energetycznych krajów Unii Europejskiej podjęto już kroki zmierzające do zmian poprawiających efektywność działania spółek energetycznych. Skutki tych wysiłków są bardzo różne. Wynikają one z wielu czynników, w tym także ze znacznych różnic w strukturze sektora energetycznego poszczególnych państw Unii Europejskiej.

— W wielu państwach członkowskich punktem wyjścia dla implementacji dyrektywy elektroenergetycznej i gazowej oraz do pełnego otwarcia rynku na konkurencję była panująca na nim struktura monopolistyczna lub przynajmniej oligopol — mówi Marek Kulesa, dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią.

Liberalizacja rynków energii oraz wprowadzenie konkurencji na poziomie Unii miały doprowadzić do zmiany tego stanu rzeczy poprzez skonfrontowanie przedsiębiorstw z ogólnoeuropejską konkurencją.

— W wielu krajach nie udało się tego dotychczas osiągnąć. Poziom koncentracji na wielu rynkach pozostaje nadal wysoki, a od momentu otwarcia rynku europejskiego na konkurencję nastąpiła dalsza konsolidacja w sektorze, co planowane jest także w naszym kraju zgodnie z przyjętym przez rząd programem dla elektroenergetyki — sumuje Marek Kulesa.