Nie szukaj guza - nie wpychaj się pod choinkę

Magdalena Matusik
15-12-2005, 00:00

Na przedsiębiorców rozsyłających kartki świąteczne klientom czekają niemiłe niespodzianki.

Wysyłanie kartek świątecznych niezgodnie z przepisami może przysporzyć kłopotów. Warto więc zadbać o legalność działań marketingowych.

Większość przedsiębiorców skrupulatnie zbiera dane klientów, żeby wysyłać do nich informacje o nowościach, promocjach czy na przykład firmowe kartki świąteczne. Tę całą korespondencję prawo uznaje za przesyłki reklamowe.

Art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych pozwala wysyłać materiały marketingowe, ale trzeba czynić to zgodnie z prawem i pamiętać o trzech pułapkach.

Pułapka pierwsza

— Najpierw musimy się upewnić, że wysłanie materiałów reklamowych nie narusza praw i wolności odbiorców — mówi Daniel Wieszczycki, prawnik z firmy DataSec Consulting.

Zapomniał o tym pewien bank i wysłał kartki świąteczne małżeństwu, które wcześniej zrezygnowało z jego usług i zażądało przy tym usunięcia swoich danych osobowych. Małżonkowie oburzeni tym, że bank nie wykonał ich polecenia, złożyli sprawę do sądu i w pierwszej instancji wygrali 20 tys. zł zadośćuczynienia. W drugiej instancji kwota została nieco zmniejszona, ale i tak były to dwie najdroższe kartki świąteczne w historii tego banku.

No, tak — powie ktoś — ale gdyby bank zebrał od wszystkich klientów zgody, to nie miałby problemu.

Wręcz przeciwnie, bo nie można zbierać zgód od wszystkich klientów. To by znaczyło, że klient nie może podpisać umowy bez zgody na wykorzystanie swoich danych. A tego robić nie wolno. Zgoda musi być dobrowolna. Nie można jej wymuszać.

— Zgody zebrane pod przymusem mogą być uznane za nieważne — dodaje Daniel Wieszczycki.

Pułapka druga

Jeśli zamierzamy wysyłać ulotki czy katalogi, to posiadany zbiór danych klientów musimy zarejestrować w biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Nie zrobiła tego właścicielka warszawskiej apteki. Korzystając z bazy danych zgromadzonych podczas wystawiania faktur za zakupione leki, wysłała kartki świąteczne osobom, które były jej klientami. GIODO nałożył na nią grzywnę w wysokości 10 tys. zł za to, że zgromadzone dla celów księgowych dane wykorzystała do wysyłania kartek, nie zadbawszy wcześniej o rejestrację zbioru.

— Ustawa mówi, że rejestracji nie podlegają zbiory danych wykorzystywane „wyłącznie w celu wystawienia faktury, rachunku lub prowadzenia sprawozdawczości finansowej”. Problem tkwi w słowie „wyłącznie”. Jakiekolwiek inne wykorzystanie bazy księgowej zmusza nas do zgłoszenia zbioru — wyjaśnia Daniel Wieszczycki.

Pułapka trzecia

Co innego wysłanie ulotek pocztą, a co innego przesłanie ich e-mailem.

— W tym wypadku musimy bardzo uważać na ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną — dodaje Daniel Wieszczycki.

Nie wolno wysyłać osobie fizycznej materiałów reklamowych za pomocą elektronicznych środków komunikacji — nie tylko przez internet, ale także SMS-ami. Dotyczy to także życzeń świątecznych od firmy.

— Taka operacja jest dozwolona jedynie wtedy, gdy będziemy dysponować wyraźną zgodą na przesłanie reklam elektronicznych — twierdzi Daniel Wieszczycki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Matusik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Nie szukaj guza - nie wpychaj się pod choinkę