Nie widać końca strat na lokatach

opublikowano: 20-11-2017, 22:00

Jeszcze przez ponad 2 lata inflacja może być wyższa od oprocentowania przeciętnej bankowej lokaty.

Choć dla większości klientów banków najważniejsze jest oprocentowanie nominalne lokat (czyli takie, które jest widoczne w tabelach), to przy ocenie atrakcyjności depozytu warto wziąć pod uwagę to, ile realnie zyskami lub stracimy.

Według najnowszego raportu NBP, zawierającego projekcję inflacji, wskaźnik cen w 2018 r. wzrośnie w przyszłym roku o 2,5 proc. Są to złe wieści dla posiadaczy lokat,bo Rada Polityki Pieniężnej wcale nie pali się do podnoszenia stóp procentowych. Efekt? Może się okazać, że lokaty wciąż będą oprocentowane rachitycznie, a inflacja coraz mocniej zacznie drenować oszczędności Polaków, skłaniając ich do coraz bardziej ryzykownych inwestycji — zwracają uwagę analitycy Open Finance.

Z danych NBP wynika, że przeciętna, zakładana obecnie lokata roczna ma oprocentowanie równe 1,6 proc. brutto, od czego trzeba odjąć jeszcze 19 proc. podatku. Oraz inflację. „Inflacja będzie pochłaniać wartość oszczędności dwa razy szybciej niż banki dopisywać będą do nich odsetki. Wszystko wskazuje na to, że nie inaczej będzie przez kolejne dwa lata. Oprocentowanie lokat powinnorosnąć, ale tak samo powinna zachowywać się też inflacja” — podkreślają analitycy firmy doradczej.

Nie lepiej będzie z wynikiem inwestycji w obligacje skarbowe. W pierwszym roku obligacja 10-letnia przyniesie zysk w wysokości 2,7 proc. Potem oprocentowanie określane jest poprzez dodanie do inflacji 1,5 pkt. proc. „Jeśli wierzyć prognozom NBP oznacza to, że w drugim roku cieszyć się będziemy oprocentowaniem na poziomie około 3,9 proc., a w trzecim w okolicach 4,3 proc. Brakuje prognoz, które pozwoliłyby oszacować oprocentowanie w kolejnych latach. W takim wypadku punktem odniesienia powinien być jednak cel inflacyjny na poziomie 2,5 proc., który sugeruje, że od czwartego roku inwestycji oprocentowanie obligacji powinno oscylować wokół 4 proc. rocznie.

W sumie więc można spodziewać się, że po 10 latach posiadaczowi dziesięcioletnich obligacji należeć się będzie około 46 zł odsetek [ze 100 zł inwestycji — red.]. Niestety od tych pieniędzy trzeba zapłacić podatek, a potem dopiero sprawdzić, czy obligacja pozwoliła pokonać inflację. Dopiero wtedy możemy bowiem mówić o realnym zysku” — zaznaczają analitycy, którzy szacują, że w ciągu dziesięciu lat taka obligacja pozwoli zarobić realnie od 5 do 10 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie widać końca strat na lokatach