Nie wykupują polskiej ziemi

Jarosław Królak
opublikowano: 2010-05-06 00:00

W 2009 r. wyraźnie spadła powierzchnia gruntów, mieszkań i lokali użytkowych kupowanych przez cudzoziemców.

Cudzoziemcy kupują mniej i mniejsze nieruchomości

W 2009 r. wyraźnie spadła powierzchnia gruntów, mieszkań i lokali użytkowych kupowanych przez cudzoziemców.

Z każdym rokiem obywatele i przedsiębiorcy z innych państw coraz mniej kupują nieruchomości w Polsce. Raport Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wskazuje, że w 2009 r. aż o 20 proc. spadła powierzchnia nabytych przez cudzoziemców nieruchomości gruntowych, o 8 proc. samodzielnych lokali mieszkalnych i o 21 proc. lokali użytkowych. Obcokrajowcy wykazują zainteresowanie coraz mniejszymi mieszkaniami i lokalami.

— Jednym z powodów może być to, że kapitał spekulacyjny kieruje się na rynki wschodzące, np. do Brazylii, które dają znacznie lepszą stopę zwrotu niż rynek polski — tłumaczy Tomasz Błeszyński, ekspert rynku nieruchomości.

Charakterystyczne jest to, że w 2009 r. cudzoziemcy kupili zarówno z zezwoleniami, jak i bez nich znacznie mniejszą powierzchnię wszystkich nieruchomości, mimo że zawarli tylko o 2 proc. mniej (8,2 tys.) transakcji niż w 2008 r. Oznacza to, że kupują nieruchomości o coraz mniejszych powierzchniach.

Od 4 lat wyraźnie spada zainteresowanie gruntami (rolnymi, leśnymi, pod zabudowę). W 2009 r. cudzoziemcy nabyli ich aż o 45 proc. mniej (2,8 tys. ha) niż jeszcze w 2006 r. Nie rzucają się więc zachłannie na polską ziemię.

— Ci, co mieli kupić grunty w Polsce, już to zrobili w poprzednich latach. Obcokrajowcy nie wykazują dużego zainteresowania polską ziemią. Takie transakcje są sporadyczne. Ponadto, aby kupić ziemię w naszym kraju, to trzeba być nie lada specjalistą. Cudzoziemców zniechęciły też niedawne afery z odrolnianiem gruntów — mówi Tomasz Błeszyński.

Najwięcej polskiej ziemi kupują Holendrzy, obywatele Luksemburga oraz Niemcy. Głównie w województwach: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim.

Do 2009 r. skokowo rosło zainteresowanie cudzoziemców mieszkaniami (mogą je nabywać bez zezwoleń). W 2009 r. też było ono spore (3,2 tys. transakcji — tyle samo co w 2008 r.), choć nastąpił spadek sprzedanej powierzchni (o 8 proc.). Obcokrajowcy najchętniej kupują mieszkania w wielkich aglomeracjach. Od lat liderem jest Warszawa. W 2009 r. kupili w niej 885 mieszkań (w 2008 r. — 1002) o powierzchni 64,6 tys. mkw. Na drugim miejscu jest Kraków (404 mieszkania), a na trzecim Wrocław (180). Największą powierzchnię mieszkań kupili w Polsce Brytyjczycy, Niemcy oraz Irlandczycy. Najbardziej chodliwe są mniejsze mieszkania o powierzchni kilkudziesięciu mkw.

— Spadek w segmencie mieszkań wynika z tego, że trudno jest teraz zarobić na apartamentach, które w ostatnich latach kupiły w pakietach fundusze inwestycyjne. Apartamenty nie są rentowne i trudno je sprzedać w dobrej cenie. Nawet deweloperzy mają z nimi problem. Kłopoty są wynikiem m.in. kryzysu finansowego i utrudnionego dostępu do kredytów mieszkaniowych — tłumaczy Tomasz Błeszyński.

Jego zdaniem, w 2010 r. nadal będzie spadało zainteresowanie cudzoziemców nieruchomościami w Polsce.