Niech skarb odda strefy samorządom

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2006-03-21 00:00

Agencja włącza się do dyskusji o strefach. Proponuje, by ich akcje rząd przekazał samorządom, a państwowe grunty — strefom. Nieodpłatnie.

Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) przekazała do Ministerstwa Gospodarki propozycje zmian do ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych (SSE).

Władza wojewódzka

— Postulujemy komunalizację spółek zarządzających strefami na rzecz samorządów wojewódzkich. Dziś w większości głównym ich akcjonariuszem jest skarb państwa. Tymczasem województwo to dobry partner, który jest w stanie ponosić koszty budowy niezbędnej infrastruktury. Poza strefami tarnobrzeską i mielecką (obie należą do Agencji Rozwoju Przemysłu) żadna nie jest przygotowana finansowo do samodzielnego przyjęcia dużego projektu — wyjaśnia Adam Janczak, zastępca dyrektora departamentu obsługi inwestorów w PAIIZ.

Jego zdaniem, skarb państwa powinien przekazać udziały samorządom nieodpłatnie. Strefom ten pomysł się nie podoba.

— Od dawna sprzeciwialiśmy się takim rozwiązaniom. Strefy mają realizować politykę państwa — zaznacza Marek Proskura, prezes Kamiennogórskiej SSE.

Do wyboru, do koloru

Strefom przypadła natomiast do gustu druga propozycja PAIIZ — by Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) przekazała im za darmo wybrane grunty.

— Idziemy krok dalej niż resort gospodarki, który proponuje, by ANR zbywała strefom tereny w systemie bezprzetargowym. My postulujemy, by agencja przekazywała nieodpłatnie grunty wskazane przez zarządzającego strefą — tłumaczy Adam Janczak.

— To bardzo ciekawa propozycja. W naszej strefie jest np. działka ANR w Bartoszycach. Agencja wyznaczyła za nią tak wysoką cenę, że odstraszyła już dwóch inwestorów — komentuje Dorota Groszkowska, prezes Warmińsko-Mazurskiej SSE.

Przykre doświadczenia

Tę zmianę PAIIZ uznała za konieczną po doświadczeniach z koncernami MAN i LG. Są też inne wnioski.

— Proponujemy, by zrezygnować na terenach SSE z rozmaitych opłat. Chodzi nam o opłatę adiacencką (opłata ustalona w związku ze wzrostem wartości nieruchomości spowodowanym m.in. budową urządzeń infrastruktury technicznej z udziałem środków skarbu państwa — przyp. red.). Ponadto warto byłoby wprowadzić możliwość odstąpienia od pobrania opłaty za budowę przyłącza energetycznego przez zakłady energetyczne. Dziś te koszty są astronomiczne. Jesteśmy też za usunięciem z przepisów istniejącej tylko w Polsce efemerydy w postaci opłaty za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej i leśnej — opowiada dyrektor PAIIZ.

— To bardzo dobre pomysły — komentuje Marek Proskura.

Agencja chciałaby również, aby w radach nadzorczych spółek zarządzających strefami zasiadali jej przedstawiciele, którzy na co dzień obsługują projekty inwestycyjne (przy okazji zwiększa liczbę ich członków z 5 do 7 osób).

Co na to resort gospodarki, który przygotowuje projekt zmian do ustawy o SSE?

— Dopóki projekt nie zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych, co potrwa co najmniej tydzień, nie mogę podać szczegółów. Część zmian proponowanych przez PAIIZ została uwzględniona w dokumencie. Wciąż jeszcze nie jest pewne, czy obszar stref wzrośnie do 10 tys. ha, czy będzie jeszcze większy — mówi Teresa Korycińska, zastępca dyrektora departamentu inwestycji zagranicznych i promocji eksportu.