Niedoskonałe partnerstwo publiczno-prywatne

Jarosław Chałas
opublikowano: 2007-08-02 00:00

Nadmiernie skomplikowane i rozbudowane procedury i analizy wymagane w zapisach obowiązującej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym, a także jej luki prawne powodują, że w okresie jej funkcjonowania (ponad rok) nie zawarto żadnej umowy. A przecież podstawowym zadaniem tej ustawy było poszerzenie możliwości realizacji zadań publicznych przez wykorzystanie kapitału prywatnego, bez konieczności zwiększania długu publicznego. Przygotowana przez Ministerstwo Gospodarki i przyjęta przez Radę Ministrów 31 lipca nowelizacja ustawy zapowiada zniwelowanie barier. Ale czy w wystarczającym stopniu?

BCC nie podziela optymizmu części ekspertów, że rozwiązania, jakie proponuje po nowelizacji ustawa o PPP będą powszechnie stosowane, zwłaszcza przy realizacji inwestycji na EURO 2012. Przede wszystkim z powodu wartości realizowanych inwestycji (wielomilionowe koszty budowy obiektów sportowych i autostrad oraz bardzo długi okres zwrotu nakładów), na udział w których mogą pozwolić sobie jedynie najbogatsi przedsiębiorcy. Wątpliwości budzi również brak dotychczasowych doświadczeń w realizacji choćby jednej umowy partnerskiej (na jakąkolwiek kwotę) zarówno po stronie przedsiębiorców, jak i inwestora publicznego. W opinii do wcześniejszej wersji projektu (z 13 kwietnia) skrytykowaliśmy zapis, który pozwalał na uproszczenie wstępnych procedur analitycznych, ale tylko dla inwestycji o wartości do 50 tys. euro. Należy zatem pochwalić autorów przyjętej przez RM wersji nowelizacji za zmianę tego zapisu. W obecnej wersji obejmuje on przedsięwzięcia o wartości do 211 tys. euro, a dla robót budowlanych do 5, 278 mln euro.

Nowelizacja ma zalety w stosunku do obowiązujących rozwiązań:

— Uproszczenie wstępnych procedur może zachęcić prywatnych inwestorów do realizacji niewielkich inwestycji.

— Uzupełnienie i poprawienie słowniczka pojęć zawartych w ustawie również należy ocenić pozytywnie.

— Nowelizacja umożliwia także ustalenie w umowie wynagrodzenia zapewniającego partnerowi prywatnemu nie tylko zwrot poniesionych nakładów, ale także uzyskanie odpowiedniego zysku.

— Podmiotowi prywatnemu przysługuje prawo żądania podwyższenia wynagrodzenia, gdy na skutek okoliczności, za które żadna ze stron umowy nie ponosi odpowiedzialności, jego wynagrodzenie spadnie do poziomu uniemożliwiającego pokrywanie kosztów działalności i poniesionych nakładów.

— Nowelizacja przewiduje również, że w razie finansowania przedsięwzięcia z budżetu państwa w ramach programu operacyjnego, na jego realizację wymagana będzie tylko jedna zgoda — zgoda instytucji zarządzającej programami operacyjnymi. Zgoda ministra finansów nie będzie już potrzebna.

— Nowelizacja proponuje także ograniczenie obowiązku zamieszczania ogłoszenia o partnerstwie tylko do Biuletynu Informacji Publicznej.

— W związku z tym, że ustawa wprowadziła nowy typ umowy — umowę o partnerstwie publiczno-prywatnym, w nowelizacji poszerzono katalog spraw, jakie powinny zostać ujęte w umowie, i dokonano zmian redakcyjnych. Powinno to ułatwić przygotowywanie projektów umów.

Wydaje się, że proponowane zmiany mogą być niewystarczające dla upowszechnienia współpracy w ramach PPP. Administracja rządowa nie wspierała dotychczas rozwiązań proponowanych przez ustawę i nic nie wskazuje na zmianę jej postawy. Samorządy nie były przygotowane do realizacji tego typu partnerskiej współpracy, a na pomoc administracji rządowej (np. szkolenia, programy pilotażowe) nie mogły liczyć. Reasumując, projektowana nowelizacja ustawy jest krokiem w dobrym kierunku, jednak zdecydowanie niewystarczającym dla dokonania przełomu w zakresie wykorzystania prywatnego kapitału w realizacji zadań publicznych.

Jarosław Chałas

ekspert prawny Business Centre Club