Już w godzinach porannych, główne indeksy giełdowe ze Starego Kontynentu ruszyły mocno w dół, a w godzinach popołudniowych, już po rozpoczęciu sesji na Wall Street, próżno szukać zmiany nastrojów.
Handel w Europie zakończył się czerwono. Wszystkie główne indeksy giełdowe zamknęły dzisiejszą sesję pod kreską. Pomimo, iż po godzinie 12:00 mogliśmy obserwować odreagowanie, tak przecena z początku dnia była na tyle silna, że DAX zamknął się 1% pod kreską, podobnie jak francuski CAC40, z kolei londyński FTSE100 stracił 0,59%. Słabo wyglądała także sesja na GPW, gdzie indeks WIG20 zanurkował nieco ponad 2%. Jednak to jeszcze nic…
Nie sposób nie wspomnieć o przecenie w Rosji, gdzie tamtejsze indeksy zanotowały nawet 6-7% spadki! Może to być dość zastanawiające, kiedy porównamy sobie zachowanie indeksów z ceną ropy naftowej. Ogromna ilość spółek notowanych w indeksie RTS (który stracił dziś ponad 7%) jest powiązany z sektorem ropy i gazu, dlatego korelacja jest zwykle bardzo duża. Od miesiąca obserwujemy jednak tworzenie się ogromnej dywergencji (spadki indeksów przy wzrostach cen ropy naftowej). Sytuacja ta wiąże się bezpośrednio z potencjalnym ryzykiem konfliktu militarnego pomiędzy Rosją i Ukrainą.
Patrząc z kolei na główne indeksy z Wall Street, dzisiejsza sesja rozpoczęła się od wyraźnej przeceny. W momencie przygotowania tego komentarz najmocniej traci Nasdaq, gdzie przecena sięga 1,8%. S&P500 zniżkuje 1,5%, a Dow Jones traci 1,3%.
Opublikowany w godzinach popołudniowych indeks NY Empire spadł poniżej 0 (po raz pierwszy od czerwca 2020 roku), podczas gdy oczekiwano odczytu na poziomie 25 punktów. Badanie Fed z Nowego Jorku pokazało spadek popytu na dobra, a także wyraźny spadek nowych zamówień. Dodatkowo słabo wypadły dostawy. Biorą to pod uwagę raczej ciężko oczekiwać dobrych nastrojów na rynku akcji.
Jeśli chodzi o najbliższe dni, inwestorzy będą się przyglądać wynikom finansowym poszczególnych spółek. Dziś raport kwartalny opublikował Goldman Sachs, jednak był on gorszy od oczekiwań, co doprowadziło do otwarcia kilku procentową luką spadkową.