Niegroźne groźby ukraińskiego rządu

Agnieszka Berger
13-10-2008, 00:00

Ukraina straszy, że wstrzyma eksport energii do Polski. Jego skala jest jednak tak mała, że nikt się nie przestraszył.

Ukraina straszy, że wstrzyma eksport energii do Polski. Jego skala jest jednak tak mała, że nikt się nie przestraszył.

O zamiarze wstrzymania przez Ukrainę dostaw energii do Polski poinformował w piątek Jurij Prodin, ukraiński minister ds. paliw i energetyki. Powiało grozą, ale tylko dla niewtajemniczonych, którzy nie zdają sobie sprawy z minimalnej skali eksportu ukraińskiej energii do Polski. Minister stwierdził, że z powodu braku zgody Polski na podwyżkę cen, w październiku dostawy zostały ograniczone z 200 do 100 MW. Dla porównania: pojedynczy blok w dużej Polskiej elektrowni systemowej to zwykle więcej niż 200 MW.

Dlatego zapowiedź, choć brzmi groźnie, nie będzie miała dla Polski poważnych konsekwencji.

— Niewielki import z Ukrainy jest realizowany przez zamojską spółkę Polskiej Grupy Energetycznej z wydzielonego bloku Elektrowni Dobrotwór. Nie ma on znaczenia z punktu widzenia bezpieczeństwa krajowego systemu energetycznego. Powodów do obaw nie mają również mieszkańcy Zamościa, bo energię można im dostarczyć z innego źródła — uspokaja Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator.

Do niedawna tak właśnie było. Linia Dobrotwór-Zamość, za pośrednictwem której energia trafia z Ukrainy do Polski, została uruchomiona dopiero w tym roku po długiej przerwie — prawdopodobnie ze względu na atrakcyjność cenową ukraińskiej oferty. Teraz dostawca próbuje wymusić podwyżkę ceny. Import energii z tego kierunku przez PGE i tak wkrótce mógłby się zakończyć, bo linia, która obecnie należy do grupy, w najbliższych dniach powinna przejść na własność PSE Operator, podobnie jak inne połączenia na naszych wschodnich granicach: Roś-Białystok i Chmielnicka-Rzeszów.

— Na wykorzystanie linii będziemy organizowali aukcje. Uzyskane wpływy przeznaczymy na budowę nowego połączenia z Ukrainą — zapowiada Stefania Kasprzyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Niegroźne groźby ukraińskiego rządu