Niekonkurencyjny polski sektor B+R

opublikowano: 16-05-2013, 00:00

Jak zachęcić przedsiębiorców do zwiększenia nakładów na inwestycje w badania i rozwój? Deloitte podpowiada: zmienić dotychczasowy system zachęt.

Wzrost inwestycji w badania i rozwój (B+R) prowadzi do poprawy konkurencyjności gospodarczej kraju — teza wydawałoby się aż nadto oczywista, ale niekoniecznie dla nas. Efektywność polskich systemów ulg i zachęt dla przedsiębiorców wciąż wypada blado na tle innych państw. Być może to jeden z powodów, dla których w rankingu innowacyjności Komisji Europejskiej na 27 członków Unii Europejskiej zajmujemy 24. miejsce. Na to, że mamy jeszcze wiele do nadrobienia, wskazuje również raport „Przegląd zachęt na działalność B+R na świecie w 2013 r.”, sporządzony przez ekspertów z firmy doradczej Deloitte.

— System działający w Polsce wciąż promuje import innowacji — zachęty dla przedsiębiorców dotyczą jedynie nabycia wyników prac badawczo-rozwojowych z zewnątrz. Tymczasem chociażby kraje Europy Środkowo-Wschodniej, wzorem rozwiniętych gospodarek, wprowadzają regulacje zachęcające do prowadzenia prac B+R w kraju, co wyraźnie sprzyja rozwojowi gospodarki opartej na wiedzy i promuje wzrost zatrudnienia w sektorze B+R — zauważa Magdalena Burnat-Mikosz z działu badań i rozwoju w Europie Środkowej firmy Deloitte.

W znacznie lepszej sytuacji są nawet Litwa i Chorwacja, czyli kraje, do których często porównujemy Polskę. U nas można obecnie odliczyć od podstawy opodatkowania 50 proc. wydatków na zakup innowacyjnej technologii, stosowanej na świecie maksymalnie pięć lat, oraz — o ile firma posiada status Centrum Badawczo-Rozwojowego — dokonać comiesięcznego odpisu od podstawy opodatkowania w wysokości do 20 proc. przychodów z tytułu działalności B+R. Na Litwie można odliczyć nawet do 300 proc. wydatków kwalifikowanych, Chorwacja natomiast oferuje przedsiębiorcom 175-250 proc. ulgi. Analitycy Deloitte zauważają jeszcze jedną wadę polskiego systemu zachęt: u nas ok. 2/3 nakładów na działalność B+R pochodzi z budżetu państwa, a tylko 1/3 z własnych pieniędzy przedsiębiorców. W Unii ta proporcja jest odwrotna — średnio ponad 55 proc. kapitału na badania i rozwój pochodzi od samych przedsiębiorców.

— Polska oparła swój system finansowania B+R głównie na dotacjach, np. funduszach europejskich. Jak wskazują inwestorzy, zdecydowanie bardziej interesującym z punktu widzenia decyzji o lokowaniu działalności B+R byłby system, w którym stabilny i czytelny zestaw ulg podatkowych uzupełniony jest o ofertę dotacji na B+R. Zachęciłoby to przedsiębiorców do zwiększania nakładów na działalność badawczo- -rozwojową przy ograniczonym ryzyku jej prowadzenia — twierdzi Magdalena Burnat-Mikosz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane