Nielegalne ukryte opłaty półkowe

ZBIGNIEW DRZEWIECKI
15-02-2013, 00:00

10 listopada 2012 r. upłynęło dziesięć lat od wejścia w życie przepisu zakazującego wprost pobierania od dostawców opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży, nazywanych opłatami półkowymi.

Po upływie 10 lat można powiedzieć, że powyższy przepis nie wyeliminował opłat półkowych z praktyki gospodarczej, chociaż do pewnego stopnia je ograniczył. Ubocznym efektem wprowadzenia do ustawowego katalogu czynów nieuczciwej konkurencji pobierania opłat półkowych, stała się coraz częstsza praktyka pobierania ich w sposób ukryty, najczęściej jako wynagrodzenie za rzekomo wykonywane na rzecz dostawcy usługi marketingowe i logistyczne.

Dostawcy nie są jednak bezbronni w takich sytuacjach. W ostatnim czasie zapadło wielewyroków, w których sądy wskazały na cechy pozwalające odróżnić wynagrodzenie za rzeczywiście świadczone na rzecz dostawcy towaru usługi od ukrytych opłat półkowych. W szczególności nie budzi żadnych wątpliwości, że nazwanie w umowie dostawy płatności na rzecz odbiorcy towaru „wynagrodzeniem za usługi” (marketingowe, logistyczne, konsultingowe etc.) nie stoi na przeszkodzie uznania jej za niedozwoloną opłatę za przyjęcie towaru, jeżeli nie odpowiada jej równe wartością świadczenie odbiorcy. Decydującego znaczenia nie ma tu nazwa płatności, lecz to, co dostawca towaru otrzymuje w zamian.

Dla oceny, czy naruszony został zakaz pobierania opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży, nie ma znaczenia również, czy pobierającym te opłaty jest duży czy drobny przedsiębiorca, czy sprzedawca sprzedaje mu całość czy znikomą część swoich towarów i w jakiej branży działają. Pobieranie tego rodzaju opłat jest niedozwolone w każdym przypadku. Powyższe nie oznacza, że niedozwolone jest zawieranie pomiędzy dostawcą i odbiorcą towaru umów przewidujących odpłatne świadczenie usług przez odbiorcę na rzecz dostawcy. Odbiorcy towarów muszą się jednak liczyć z tym, że w razie sporu umowy takie będą wnikliwie badane przez sądy i mogą stanąć wobec konieczności udowodnienia, iż rzeczywiście wykonywali na rzecz dostawcy usługi o wartości odpowiadającej wnoszonym przez nich opłatom.

Umowa o świadczenie usług pomiędzy dostawcą towaru i odbiorcą, aby nie budzić takich wątpliwości, powinna: przede wszystkim jednoznacznie i precyzyjnie określać świadczenie, którego może domagać się dostawca. Nie może to być jedynie ogólne stwierdzenie, że mają to być usługi logistyczne lub marketingowe. Po drugie świadczenie, które miałby spełnić przyjmujący towar, powinno swoją wartością odpowiadać zapłacie, którą ma za nie uiścić dostawca. Za wyraźną wskazówkę, że tak nie jest, uważa się uzależnienie wysokości tej płatności nie od rozmiarów świadczenia odbiorcy, lecz od wartości dostarczonych przez dostawcę towarów. Istotne jest również, aby usługi odbiorcy wykonywane były na rzecz dostawcy, nie zaś służyły przede wszystkim odbiorcy towaru. Dotyczy to zwłaszcza bardzo częstych przypadków obciążenia dostawcy kosztami np. transportu zakupionych przez odbiorcę towarów z jego magazynów do jego sklepów lub reklamy jego sklepów.

Oczywiście można spodziewać się, że przyszłość przyniesie nowe sposoby ukrywania opłat półkowych. Już teraz można obserwować takie próby. Są jednak podstawy, by mieć nadzieję, że orzecznictwo poradzi sobie z nimi tak jak z dotychczasowymi.

ZBIGNIEW DRZEWIECKI

partner w kancelarii Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZBIGNIEW DRZEWIECKI

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Nielegalne ukryte opłaty półkowe