Niepewność podcina maluchom skrzydła

opublikowano: 28-08-2019, 22:00

Przedsiębiorcy coraz gorzej oceniają sytuację w gospodarce i we własnym biznesie. Ale jednocześnie muszą coraz więcej inwestować

Maleje optymizm przedsiębiorców — wynika z najnowszego badania „Skaner MŚP” Instytutu Keralla Research. Wskaźnik nastrojów KERNA wyniósł -68,82 pkt, co oznacza spadek o prawie 5 pkt w porównaniu z pomiarem sprzed kwartału. Może on przyjmować wartości od -100 do 100, a im jest niższy, tym spółki są w gorszym nastroju.

Nawet w atmosferze niepewności firmy muszą się rozwijać.
Dlatego wciąż inwestują, mimo, że sytuacja w gospodarce budzi niepokój — mówi Włodzimierz
Lewin, współwłaściciel JJW, firmy z Konstancina-Jeziorny, która produkuje
skarpetki
Zobacz więcej

BEZ ROZWOJU ANI RUSZ:

Nawet w atmosferze niepewności firmy muszą się rozwijać. Dlatego wciąż inwestują, mimo, że sytuacja w gospodarce budzi niepokój — mówi Włodzimierz Lewin, współwłaściciel JJW, firmy z Konstancina-Jeziorny, która produkuje skarpetki Fot. Marek Wiśniewski

Przybywa pesymistów

Na spadek wartości wskaźnika największy wpływ miały negatywne oceny podsumowujące sytuację w krajowej gospodarce za drugi kwartał tego roku, a także więcej pesymistycznych prognoz na najbliższe trzy miesiące. Obecnie aż 40,2 proc. pytanych przedsiębiorców jest zdania, że sytuacja ekonomiczna w Polsce w poprzednim kwartale się pogorszyła. To o 7,2 pkt proc. więcej niż w poprzedniej edycji. Natomiast negatywnych zmian sytuacji gospodarczej w następnych trzech miesiącach spodziewa się 34,6 proc. firm (wzrost o 2 pkt proc.).

Jednak o ile w badaniu prowadzonym przez Kerallę Research od 2009 r. słabe oceny kondycji gospodarki nie są niczym nadzwyczajnym, to sytuację we własnych firmach ankietowane spółki zwykle oceniały dużo lepiej. Teraz już tak nie jest. Już drugi raz w tym roku rośnie odsetek firm, które przewidują, że ich kondycja będzie słabnąć. Grupa prognozujących negatywny scenariusz stanowi obecnie 20,6 proc. badanych, co oznacza wzrost o 5 pkt proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Jednocześnie już kolejny raz w tym roku spadł udział przedsiębiorców spodziewających się poprawy kondycji prowadzonej działalności. Obecnie tylko 25,6 proc. firm wierzy w lepszy scenariusz, podczas gdy jeszcze na początku roku poprawę w firmie zakładało 34,4 proc. badanych.

Gotowość do rozwoju

Jednak mimo słabnących nastrojów przedsiębiorców nie spada ich skłonność do inwestycji. Wręcz przeciwnie. Z badania Keralli wynika, że firmy w najbliższych trzech miesiącach chcą wydawać pieniądze na rozwój. Index ZAIR, obrazujący skłonność MŚP do inwestycji, wzrósł o 4,91 pkt w porównaniu z ubiegłym kwartałem i obecnie wynosi 57,56 pkt. Największy wpływ na ten wzrost miały deklaracje dotyczące inwestycji w zatrudnienie. W najbliższych trzech miesiącachwięcej spółek zamierza inwestować również w maszyny, technologie i auta firmowe. Natomiast mniej firm sektora MŚP — porównując z poprzednim kwartałem — podjęło decyzje o zakupie nieruchomości. Z analiz wynika, że zakup maszyn i technologii planują głównie firmy średnie i produkcyjne. Natomiast nabycie oprogramowania deklarują przeważnie spółki handlowe.

— Każda firma musi się rozwijać, bo inaczej będzie się zwijać — tłumaczy większą skłonność firm do wydawania pieniędzy Włodzimierz Lewin, współwłaściciel JJW, firmy z Konstancina-Jeziorny, która produkuje skarpetki.

JJW jeszcze w tym roku planuje niewielkie inwestycje w maszyny produkcyjne. Większe firma prowadziła w ubiegłym roku.

— Z naszych obserwacji wynika, że gospodarka w istotny sposób jeszcze się nie zmienia. Ale ogólna sytuacja w kraju budzi niepokój, jeśli chodzi o przyszłość, a to może powodować spadek nastrojów — dodaje Włodzimierz Lewin.

Rosną obroty, spadają marże

Zdaniem Katarzyny Pydych, dyrektor generalnej Keralli Research, kluczowym powodem relatywnie wysokich nakładów na inwestycje i równocześnie słabych nastrojów są znaczące wzrosty obrotów firm, zwłaszcza handlowych i produkcyjnych, przy równoczesnym spadku marż.

— Spadek nastrojów firm nie byłby niczym szczególnym, gdyby nie to, że widzimy już pewien trend w obawach o dalszy kierunek zmian w gospodarce. Najczęściej informują o tym przedsiębiorcy, którzy zatrudniają 10-50 osób, czyli ich przeciętne miesięczne koszty to kilkaset tysięcy złotych. Podkreślają, że rosnące koszty pracy nie idą w parze ze wzrostem efektywności, a do tego zauważają zmianę podejścia kontrahentów do płatności. Jedną z nich jest — m.in. na skutek split paymentu — wydłużanie ile tylko się da terminów zapłaty. Do tego część kontrahentów już ma zauważalne problemy z płynnością. To wszystko nie pozostaje bez wpływu na uzyskiwane marże, a finalnie na rentowność biznesu — tłumaczy Katarzyna Pydych.

Zdaniem Jakuba Bińkowskiego, sekretarza departamentu prawa i legislacji w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, pogarszające się nastroje w gospodarce nie są obecnie problemem czysto polskim. Pogarsza się sytuacja w Niemczech, a nasza gospodarka jest mocno powiązana z zachodnim sąsiadem. Coraz gorzej koniunktura jest oceniana w badaniach m.in. we Francji i Japonii.

— Jeśli dodamy do tego obawy przed zbliżającym się brexitem, rywalizację handlową między USA i Chinami czy fakt, że po długim czasie doskonałej koniunktury musi nadejść spowolnienie, nie sposób dziwić się, że polscy przedsiębiorcy obawiają się przyszłości. Jednocześnie sytuacja demograficzna i niski poziom aktywności zawodowej wymuszają wyższą skłonność do inwestowania w pracowników — tłumaczy Jakub Bińkowski.

Jego zdaniem większa skłonność do inwestowania w maszyny i technologie może świadczyć o tym, że przedsiębiorcy uważają, że jest to już ostatni dzwonek, aby unowocześnić swoje zakłady.

— Nie należy jednak panikować. Z danych za drugi kwartał wynika, że polska gospodarka na razie jest odporna na spowolnienie w innych państwach UE. Trudno jednak powiedzieć, jak sytuacja będzie kształtować się w najbliższych miesiącach — podsumowuje Jakub Bińkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu