Niespokojna sesja na europejskich rynkach

Tadeusz Stasiuk
25-02-2010, 00:00

Po dużych spadkach dzień wcześniej na Wall Street i czerwonym porannym finiszu w Azji, inwestorzy w Europie nie mieli powodów do optymizmu. Lepszy od oczekiwań wskaźnik zaufania niemieckich konsumentów nie był w stanie poprawić nastrojów po potwierdzającym stagnację odczycie dynamiki PKB Niemiec w IV kwartale. Dopiero zaskakujący wzrost grudniowych nowych zamówień w przemyśle strefy euro ożywił nieco kupujących.

W środę na rynku dało się wyczuć ogromne napięcie związane z popołudniowym wystąpieniem Bena Bernanke. Szef Fed mówił o kondycji gospodarki i przyszłej polityce monetarnej (najważniejsze, że Fed nie pali się do podnoszenia stóp procentowych). Po otwarciu sesji za oceanem atmosferę dodatkowo podgrzała informacja o zaskakującym spadku sprzedaży nowych domów w styczniu.

Wśród spółek negatywnie wyróżnił się Banco Bilbao Vizcaya Argentaria. Analitycy Barclays, obniżyli do "niedoważaj" rekomendację dla akcji drugiego pod względem wielkości hiszpańskiego banku. Mocno taniały papiery Bilfinger Berger, po tym jak broker Equinet obniżył niemieckiemu potentatowi budowlanemu cenę docelową o 16 proc. Presji podaży poddały się też udziały głównego konkurenta, koncernu Hochtief.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Niespokojna sesja na europejskich rynkach