Niestandardowa komunikacja w zwariowanym czasie

Agnieszka Ostojska-Badziak
opublikowano: 05-02-2021, 14:45

Za zamknięte galerie handlowe suto zapłaciła branża modowa. Dla wielu jednak pandemia to czas przejścia na inny poziom funkcjonowania. I jak to w modzie – pojawiają się nowe trendy i zjawiska. Świetnie zdaje sobie z tego sprawę Patrycja Cierocka-Szumichora, dyrektor kreatywna odzieżowej firmy Patrizia Aryton, dla której obecny czas to jedynie przyspieszenie rozwoju e-commerce firmy.

Patrycja Cierocka-Szumichora, córka założycieli marki Patrizia Aryton i dyrektor kreatywna rodzinnej firmy, swoją przygodę z e-commerce zaczęła kilka temu od Instagrama. Próbowała sił na niewielkiej grupie odbiorców, początkowo zamieszczała jedynie stylizacje ujęte w ciekawych sesjach zdjęciowych. Potem spróbowała live’ów, czyli bezpośrednich relacji filmowych z wydarzeń, które sama aranżowała. Filmy były emitowane raz w tygodniu dla niewielkiego grona stałych odbiorców. Ta grupa jednak bardzo żywo reagowała – przygotowywała zadane prace, odpowiadała na każde zapytanie i opiniowała propozycje projektów. Relacje były emitowane w blokach tematycznych, w tym budowanie stylu, tkaniny i stylizacje.

– Momentem przełomowym był odcinek dotyczący stylizacji, którego nie udało się zapisać. Po emisji napłynęło mnóstwo zapytań o ponowne wyświetlenie filmu. Wtedy postanowiłam, że trzeba do tego podejść profesjonalnie. Następne live’y były już tak organizowane – z producentem i kamerzystą. Tak się szczęśliwie stało, że tę drogę przeszliśmy przed pandemią. Pierwsze profesjonalne odcinki pojawiły się pod koniec 2019 r., tuż przed lockdownem – wspomina Patrycja Cierocka-Szumichora.

Rozrywka w czasie COVID-19

Za kulisami:
Za kulisami:
Patrycja Cierocka-Szumichora, dyrektor kreatywna marki Patrizia Aryton, prowadzi blok tematyczny alfabet mody podczas live’ów z klientkami. Ogląda go średnio 3,5 tysiąca osób. Poznają nie tylko nie tylko kulisy projektowania, lecz także produkcji, a nawet oglądają szwalnię czy wybieranie tkanin do nowej kolekcji.
materiały prasowe

Przed epidemią do sieci na firmowym profilu na Facebooku raz w miesiącu trafiał live dotyczący stylizacji lub poszukiwań własnego stylu.

– Dzięki temu byliśmy już przygotowani i w nową, pandemiczną rzeczywistość weszliśmy z niewielkim – ale jednak – doświadczeniem. W czasie lockdownu jednak do sieci trafiał nie jeden film, lecz dwanaście. Nagle się okazało, że ten sposób komunikacji się sprawdza. Mamy bezpośredni kontakt z klientkami, które żywiołowo reagują na każde pytanie czy propozycję. To również niezastąpione źródło informacji o tym, dla kogo tak naprawdę kreujemy ubrania – wyjaśnia Patrycja Cierocka-Szumichora.

W live’ach podczas pandemii występowała ona i Magdalena Właszynowicz, stylistka firmy. Każda z nich poruszała inny wątek modowy. Potem pojawiły się kolejne cykle, m.in. alfabet mody, słownik tkanin i cykl wywiadów z bohaterkami marki.

– To wcale nie były krótkie filmiki, bo niektóre trwały nawet 40-50 minut. W najnowszym cyklu, emitowanym od miesiąca, pokazujemy gotowe stylizacje na sobie. W trakcie półgodzinnego odcinka prezentujemy w ten sposób 10 stylizacji. Pandemia i ograniczone możliwości rozrywki sprzyjają oglądaniu, dlatego notujemy sporą oglądalność – twierdzi dyrektor kreatywna Patrizii Aryton.

Badania fokusowe od ręki

Pokaz kolekcji wiosna-lato 2020
Pokaz kolekcji wiosna-lato 2020
FOTOBUENO

Po co marce filmiki?

– Bardzo często zaraz po takim odcinku zauważamy wzrost sprzedaży prezentowanych ubrań, a często całych zestawów. Co więcej, jest to sprzedaż z dużo niższym wskaźnikiem zwrotów, która nie generuje dodatkowych kosztów. W czasach kiedy internet jest głównym kanałem dystrybucji, naszym celem jest nie tylko wzrost sprzedaży, ale wzrost sprzedaży przy jednoczesnym obniżeniu wskaźnika zwrotów. Sprzedaż ze zwrotami nie tylko nie powoduje wzrostu zysków, lecz jeszcze generuje dodatkowe koszty – wyjaśnia dyrektor kreatywna Patrizii Aryton.

Kontakt z klientkami przez filmy w mediach społecznościowych to jednak nie tylko pomysł na podniesienie sprzedaży. Według Patrycji Cierockiej-Szumichory to nieograniczone źródło informacji i inspiracji. Dzięki nim firma nie straciła kontaktu z klientkami, a wręcz pogłębiła relacje.

– Mamy bezpośredni kontakt z całymi grupami klientek i dzięki temu na bieżąco korygujemy swoje podejście do tego, co robimy. Poznajemy klientki i okazuje się, że nasze założenia czasem zupełnie nie przystawały do rzeczywistości. Na przykład byliśmy pewni, że konserwatywny dress code obowiązuje w branży prawniczej i urzędniczej. Okazuje się jednak, że nie jest on aż tak sztywny, jak myśleliśmy. W Brukseli urzędniczki i posłanki często zakładają tenisówki do garniturów, więc z większą pewnością możemy to zaoferować naszym klientkom – wyjaśnia Patrycja Cierocka-Szumichora.

Biznes rodzinny:
Biznes rodzinny:
Patrycja Cierocka-Szumichora była świadkiem powstawania firmy. Jako dziecko uwielbiała podglądać mamę, Danutę, jak dobiera tkaniny, pracuje przy konstrukcji i planuje kolekcje. Uważa, że to dzięki wspomnieniom, obserwacji i pracy od najmłodszych lat oraz świetnej nauczycielce może się teraz dzielić swoją wiedzą.

Media społecznościowe pomagają jej w bieżącym projektowaniu.

– Tworzymy właśnie linię dżinsów i natychmiast konsultujemy się przez mój kanał na Instagramie z naszymi klientkami, pytając o ich preferencje. Wiemy już, że nitka ma być ton w ton taka sama jak kolor dżinsów, a nie kontrastowa. Wkrótce też wyjdziemy z szerszą analizą preferencji jednej z naszych grup klienckich: prawniczek. Tak naprawdę social media działają trochę jak grupy fokusowe, tylko bardziej precyzyjnie, i aż żal z tego nie korzystać! – mówi Patrycja Cierocka-Szumichora.

Co widać na ekranie

Jak świeże bułeczki:
Jak świeże bułeczki:
Z powodu pandemii i lockdownu pojawiła się nowa kategoria produktów, którą określa się jako „all above the keyboard”, czyli w wolnym tłumaczeniu: wszystko, co widać ponad klawiaturą podczas telespotkań. To m.in. bluzki z ciekawymi dekoltami i biżuteria. Także w firmie Patrizia Aryton znacząco wzrosła sprzedaż tego typu ubrań i dodatków.
materiały prasowe

Pandemia, podobnie jak moda, jest kapryśna i rządzi się swoimi prawami. Mało tego, okazuje się, że potrafi również wyznaczać własne trendy w modzie. Patrycja Cierocka-Szumichora twierdzi, że lockdown i przejście wielu branż na tryb pracy zdalnej zaowocowało dość szczególną strukturą popytu w sektorze odzieżowym.

– Pojawiła się zupełnie nowa kategoria produktów, którą określa się jako „all above the keyboard”, czyli w wolnym tłumaczeniu: wszystko, co widać ponad klawiaturą podczas telespotkań. Do tych produktów zaliczają się bluzki, lecz także biżuteria – wyjaśnia Patrycja Cierocka-Szumichora.

Twierdzi, że podczas pandemii znacząco wzrosła sprzedaż bluzek z ciekawymi dekoltami, które dobrze prezentują się w kamerce. Wzrosła też sprzedaż ubrań oversize’owych, dresów i wygodnych, ale elegantszych piżam, co można tłumaczyć tym, że pracujące w domu panie stawiają przede wszystkim na wygodę, ale nie zapominają o elegancji. Najmniejszym zainteresowaniem natomiast cieszą się garsonki, żakiety i sukienki, które w czasach „normalności” były najbardziej popularne. Dyrektor kreatywna Patrizii Aryton przyznaje, że dla eleganckich sukienek jest jeszcze nadzieja, nawet podczas epidemii.

– Tuż przed świętami wzrosła ich sprzedaż. Boże Narodzenie 2020 było zatem jedną, a nawet może jedyną okazją w zeszłym roku, kiedy panie mogły i chciały być eleganckie – mówi Patrycja Cierocka-Szumichora.

Wspomina również o płaszczach.

– To jedna z najlepiej sprzedających się kategorii w tym roku. Prawdopodobnie dlatego, że chociaż rzadko wychodziliśmy z domu, to te pojedyncze wyjścia były okazją do bardziej szykownego ubioru – mówi dyrektor kreatywna.

Pokaz kolekcji wiosna-lato 2020
Pokaz kolekcji wiosna-lato 2020
FOTOBUENO

Jaki będzie rok 2021? Na razie nie zapowiada się, by dużo różnił się od poprzedniego. Marka Patrizia Aryton wchodzi jednak w ten czas z doświadczeniem i nowymi, bliższymi relacjami z klientkami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane