Nieważność kredytów frankowych także dla biznesu

  • Materiał zewnętrzny
opublikowano: 04-05-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Sąd Najwyższy uchwałą z 28 kwietnia (sygn. akt III CZP 40/22) utorował przedsiębiorcom drogę do wygranych w sprawach tzw. kredytów frankowych, w których do tej pory prym wiedli konsumenci.

Anna Wolna-Sroka, adwokat, partner w Kancelarii Adwokackiej Czabański Wolna-Sroka Sp.p.

W ostatnich latach wykrystalizowało się orzecznictwo w sprawach kredytów frankowych. Obecnie ponad 90 proc. spraw kończy się sukcesem, a w Sądzie Okręgowym w Warszawie powstał nawet specjalny wydział, który specjalizuje się w sprawach kredytów powiązanych z kursem tej obcej waluty.

Należy jednak podkreślić, że sądy unieważniały takie kredyty w oparciu o przepisy dotyczące ochrony konsumentów (zgodnie ze słowami: „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnionych indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażącą naruszając jego interesy”). Oczywiście pojawiały się wyroki w zakresie tzw. bezwzględnej nieważności umowy, która dotyczy wszystkich podmiotów, jednakże tego typu wyroki stanowiły raczej wyjątek niż regułę. Sądy powszechne najczęściej podążały ugruntowaną linią orzeczniczą, która skupiała się na ochronie konsumentów. Tymczasem umowy kredytów frankowych zawierają wadę prawną, która może zostać podniesiona przez wszystkich uczestników obrotu gospodarczego. Należy pamiętać, że zgodnie z kodeksem cywilnym „strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny, według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”.

Sąd Najwyższy uznał, że sprzeczne z naturą stosunku prawnego są postanowienia zawarte w umowach kredytów związanych z kursem waluty obcej, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego określenia kursu waluty właściwego do wyliczenia wysokości zobowiązania. Wskazany przepis dotyczy wszystkich podmiotów, a nie tylko konsumentów. Należy zauważyć, że banki w umowach kredytów powiązanych z kursem waluty obcej nie miały jakichkolwiek ograniczeń w zakresie ustalania kursów, na podstawie których kształtowały zobowiązania zarówno konsumentów, jak i przedsiębiorców. I nie chodzi tutaj o to, że banki te kursy ustalały, a o to, że kredytobiorca musiał z tych kursów korzystać, ponieważ wiązała go wieloletnia umowa kredytu.

Czym innym jest jednorazowy zakup waluty w kantorze, a czym innym wieloletnie związanie kursem arbitralnie ustalanym przez bank, który na podstawie umowy kredytu nie ma jakichkolwiek ograniczeń. To właśnie takie działanie jest sprzeczne z naturą zobowiązania, ponieważ wierzyciel (bank) na podstawie umowy decyduje o wysokości zobowiązania dłużnika (kredytobiorcy). Sąd Najwyższy uznał, że tego typu mechanizm jest wadliwy, co w konsekwencji może powodować nieważność umów zawartych nie tylko przez konsumentów, ale również przez przedsiębiorców, co stanowi kamień milowy i nowe rozdanie w sporach sądowych. Sąd Najwyższy otworzył zatem szeroko wrota Temidy dla przedsiębiorców, którzy również mogą spróbować swoich sił w bataliach sądowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane