Niewesołe jest życie staruszka

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2006-01-05 00:00

Drugi rok z rzędu OFE Allianz zarobił najmniej. Nie doszacował wzrostu na rynku akcji. Znów najlepszy był OFE NN.

Allianz, wchodząc na rynek funduszy emerytalnych, promował się motywem muzycznym z Kabaretu Starszych Panów „Wesołe jest życie staruszka”. Przyszli emeryci, którzy lokują pieniądze w tym OFE, mają dziś niewesołe miny. Allianz, dziesiąty pod względem aktywów fundusz na rynku, już po raz drugi wypadł najsłabiej w rankingu rocznych stóp zwrotu. Do najlepszego w 2005 r. ING Nationale-Nederlanden stracił aż 5,46 pkt proc.

— Przyczyn słabszych wyników należy upatrywać przede wszystkim w niedoszacowaniu wzrostu na rynku akcji. Hossa na rynku akcji wyniosła ceny bardzo wysoko, co skłoniło nas do zredukowania części akcji i tym samym ograniczenia ryzyka. Jak widać, zrobiliśmy to zbyt wcześnie, a rynek kontynuował zwyżki — tłumaczy Cezary Markiewicz, zarządzający OFE Allianz.

Co fundusz powinien zrobić, aby zrekompensować tak słabą stopę zwrotu?

— Nikt nie jest alfą i omegą i nawet najlepszy zarządzający nie jest nieomylny. Sądzę jednak, że Allianz powinien uspokoić politykę inwestycyjną, nie podejmować zbyt aktywnej alokacji, bo poszukiwanie złotego środka dla doraźnego celu nie jest najlepszym rozwiązaniem. Fundusz powinien skupić się na inwestycjach co najmniej w średnim horyzoncie czasowym — uważa Tomasz Publicewicz, wiceprezes Analiz Online.

Fundusz dokonał już weryfikacji strategii.

— Postawiliśmy na długoterminową strategię. Zakłada ona zniwelowanie dystansu do konkurencji — potwierdza Agnieszka Nogajczyk-Simonow, prezes PTE Allianz.