Niewykorzystana okazja

Marek Goliszewski
31-12-2008, 00:00

Mijający rok 2008 zaczął się obiecująco. Liberalny rząd z wysokim poparciem społecznym w sytuacji silnego wzrostu gospodarczego mógł zdziałać cuda. Niestety, przegapił całe pierwsze półrocze — nie podjął kompleksowej reformy finansów publicznych, nie opracował rzeczywistej reformy systemu ochrony zdrowia, nie zrobił kroku w kierunku obniżenia kosztów pracy, nie dokończył prywatyzacji, nie podjął na poważnie problemu ubezpieczeń społecznych rolników. Na plus należy zapisać uchwalenie kilku rozwiązań z tzw. pakietu Szejnfelda oraz ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Na uznanie zasługuje przeprowadzenie rozsądnej ustawy o emeryturach pomostowych. Wysoko oceniamy także wynegocjowanie na forum UE korzystnego dla Polski pakietu klimatycznego.

Złudzenia dotyczące niezmąconego wzrostu gospodarczego pękły we wrześniu. Ograniczenia eksportu, spadki zamówień, głębokie zmiany kursów walut oraz wycofywanie pieniędzy z polskiej giełdy, połączone z zahamowaniem działalności kredytowej banków — uruchomiły lawinę problemów. Firmy wstrzymują inwestycje i coraz częściej zwalniają pracowników. Skutkiem tego jest między innymi powrót rosnącego bezrobocia. Silne osłabienie złotego zmniejsza siłę naszych pensji, może więc ograniczyć popyt wewnętrzny.

Nasza gospodarka stanowi część światowego krwiobiegu gospodarczego, więc odczuwamy skutki globalnego kryzysu. Polska byłaby jednak w znacznie lepszej sytuacji, mając mniejsze wydatki sztywne, nie odczuwając balastu państwowych przedsiębiorstw oraz potężnej biurokracji. Można było dużo więcej osiągnąć, gdyby rząd rozpoczął odpowiednie działania na początku roku — ale jeszcze nie jest za późno.

Ostateczny bilans ekonomiczny mijającego roku jest dla Polski dobry, jednak jego końcówka spowodowała poważne kłopoty i niesie niepokój dotyczący przyszłości. Aż 93 proc. firm obawia się roku 2009. Według profesora Stanisława Gomułki, eksperta BCC, wzrost gospodarczy w naszym kraju może wynieść 2-2,5 proc., choć ten wskaźnik obwarowany jest wieloma niepewnymi czynnikami. Gdyby taka prognoza się sprawdziła, oznaczałoby to, iż Polska wyszłaby z kryzysu obronną ręką, mając około dwudziestokrotnie wyższy wzrost PKB niż średnia w Unii Europejskiej! I tego wszyscy powinniśmy sobie życzyć.

Marek Goliszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Goliszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Niewykorzystana okazja