NIK: Prawie 4,5 mln zł straty na sprzedaży państwowych gruntów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-07-15 14:57

Co najmniej 4,49 mln zł stracił Skarb Państwa na sprzedaży w 1999 r. trzech nieruchomości w gminie Dobra (woj. zachodniopomorskie). To jeden z wniosków z kontroli sprzedaży i dzierżawy państwowych gruntów przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) w szczecińskim oddziale Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR).

Co najmniej 4,49 mln zł stracił Skarb Państwa na sprzedaży w 1999 r. trzech nieruchomości w gminie Dobra (woj. zachodniopomorskie). To jeden z wniosków z kontroli sprzedaży i dzierżawy państwowych gruntów przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) w szczecińskim oddziale Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR).

"Złożyliśmy w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego dyrektora Agencji Tadusza Olecha, który decydował o sprzedaży, ponieważ nie dopełnił obowiązku dbałości o jej interesy" - poinformował w piątek na konferencji prasowej wiceprezes NIK Zbigniew Wesołowski. Olech odrzuca te zarzuty.

W 1999 r. oddział Agencji sprzedał bezprzetargowo dotychczasowemu dzierżawcy spółce "Agro-West" trzy działki rolne o powierzchni blisko 57 ha za ponad 193 tys. zł. Według NIK, nieruchomości były warte kilkakrotnie więcej m.in. ze względu na atrakcyjne położenie (7 km od Szczecina) oraz dostęp do dróg, wody i gazu.

Zdaniem NIK, przed sprzedażą Agencja powinna doprowadzić do zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Działki z rolnych powinny zostać przekwalifikowane na budowlane, co pozwoliłoby uzyskać większą cenę przy sprzedaży.

Taką operację przeprowadziła spółka "Agro-West". W sierpniu 2002 r. rada gminy zmieniła przeznaczenie gruntów, a firma podzieliła jeden z trzech kupionych od Agencji terenów na 124 mniejsze działki budowlane. Do połowy września 2004 r. spółka sprzedała 40 z nich z zyskiem wynoszącym - według Izby - prawie 2,27 mln zł. Szkodę jaką poniosła ANR sprzedając dwie pozostałe nieruchomości NIK oszacowała na ponad 2,33 mln zł.

"Grunty sprzedałem w dobrej wierze, w planach zagospodarowania przestrzennego działki były rolne, tak zostały wycenione i sprzedane. NIK twierdzi, że niekorzystnie dopiero po 6 latach od transakcji. Dziś część tych nieruchomości nadal jest użytkowana jako rolnicza" - powiedział PAP Tadeusz Olech, obecnie wicedyrektor oddziału Agencji.

Olech dodał, że szczeciński oddział ANR odrzucił zarzuty NIK, a jego dyrektor nie podpisał protokołu kontrolnego.