Nikiel wciąż ma potencjał

Ewa Bednarz
opublikowano: 2014-04-29 00:00

Wzrost kursu napędzają obawy o nałożenie przez USA i Unię Europejską kolejnych sankcji na Rosję i zakłócenia w dostawach metalu.

Cena niklu wzrosła w kwietniu o 17 proc., a od początku roku o 33 proc. Metal jest najdroższy od prawie 15 miesięcy. Wczoraj podrożał o kolejne 0,6 proc., do 18,7 tys. USD za tonę. To najwyższacena od lutego ubiegłego roku. Notowaniom sprzyjają sankcje nakładane przez USA i Unię Europejską na Rosję, która jest czołowym producentem i eksporterem metalu wytwarzanego przez giganta Norilsk Nickel. Wzrostowi ceny sprzyja również zakaz eksportu nieprzetworzonych surowców Indonezji w ramach walki z deficytem handlowym. Oba kraje odpowiadają za 30 proc. globalnych dostaw metalu. Może być więc jeszcze drożej. Analitycy Goldman Sachs spodziewają się, że w przyszłym roku trzeba będzie płacić 20 tys. USD za tonę, a Citigroup, że 21,5 tys. USD. W nikiel można inwestować na kilka sposobów: kupując fundusz typu ETF, akcje spółek, takich jak Norilsk Nickel, albo instrumenty pochodne, dostępne w biurach maklerskich.