40 mln zł zysku
jak co kwartał, choć wynik
trochę jest podpompowany.
Kolejne kwartały
mają być lepsze.
Noble Bank opublikował ostatni być może raport kwartalny. Na początku 2010 r. połączy się z bratnim Getin Bankiem. Na odchodne pokazał dobry wynik. Bank kwartał w kwartał — z jedną wpadką w końcówce 2008 r. — raportuje zysk około 40 mln zł. Nie inaczej jest i tym razem. Zysk wyniósł w III kwartale 42,7 mln zł. Nieźle, bo przed rokiem bank zarobił 45,9 mln zł, a działo się to jeszcze przed kryzysem. Jest jednak jedno ale.
— Gdyby nie rozwiązanie rezerwy podatkowej, wynik byłby o połowę mniejszy, zatem operacyjnie był to kwartał gorszy od poprzednich — zauważa Andrzej Powierża z DM Banku Handlowego.
Zwraca uwagę na poprawę wyniku odsetkowego kwartał do kwartału (wzrost do 11,2 mln zł). Wyhamowały natomiast nieco przychody z prowizji (92,5 mln zł).
— Bank podtrzymuje, że kolejne kwartały będą lepsze. Bardzo interesujące jest, jak fuzja z Getinem wpłynie na Noble Bank — mówi Andrzej Powierza.
Mam nadzieję, że Noble nie straci rozpędu i że na grunt Getinu uda się przenieść rozwiązania, które sprawdziły się w Noble i Open Finance — mówi Andrzej Powierża.
Bardzo dobrze odebrał informację o obsadzie nowego banku, w którym za sprawy operacyjne odpowiadają ludzie z Noble. Jarosław Augustyniak będzie odpowiadał za private banking, Krzysztof Spyra — za hipoteki, a Maurycy Kuhn — za sieć. Podział jak w Noble. Po połączeniu z Getinem powstanie instytucja zatrudniająca 6 tys. osób z pół tysiącem placówek wzmocnionych siecią Open Finance. Jaki to będzie bank?
— Odpowiedzi na to pytanie nie znają nie tylko analitycy, ale też menedżerowie banku. Noble nie jest instytucją realizującą długookresową strategię. Raczej działa oportunistycznie, wykorzystując okazje rynkowe. A ponieważ menedżerowie potrafią wyprzedzać rynek o krok, bank rozwijał się intensywnie — mówi Andrzej Powierża.