Nokia 3310: oczekiwania przerosły rzeczywistość

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 2000-11-24 00:00

Nokia 3310: oczekiwania przerosły rzeczywistość

Nokia 3310 to długo oczekiwany następca bardzo popularnego w Polsce modelu 3210. Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy rodzimi operatorzy wysoko subsydiują ten aparat, można zakładać, że 3310 powtórzy sukces poprzednika. Poza dość oryginalną oprawą i unikalnymi funkcjami — czat oraz wygaszacz ekranu, nie zaskakuje jednak niczym specjalnym.

Wprowadzenie na rynek Nokii 3310 spowodowało przecenę znajdującego się jeszcze w magazynach modelu 3210. Nowy aparat ma wszelkie dane ku temu, aby powtórzyć niewiarygodny sukces swojego poprzednika. Jest wysoko subsydiowany, a to podstawa. Po dokładnym zbadaniu możliwości i sposobu funkcjonowania nowej Nokii trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to aparat dla niezbyt wymagających klientów, choć z drugiej strony spełnia wszystkie wymogi tego najliczniejszego segmentu rynku.

Szyty na miarę

Stylistyce nowej Nokii nie sposób niczego zarzucić. 3310 jest po prostu efektowny. To samo dotyczy solidnego wykonania. Aparat sprawia wrażenie dopracowanego i taki jest też w rzeczywistości. Spójność obudowy wydaje się nie zagrożona. Atutem są także małe wymiary i poręczność, choć 3310 nie należy do najlżejszych telefonów. Wyświetlacz też pozostawia nieco do życzenia. Maksymalnie może pomieścić tylko 39 znaków.

Rewelacyjna jest natomiast wytrzymałość baterii. Pomiary specjalistów laboratorium Era GSM wykazały, że maksymalny czas rozmów wynosi aż 626 min, a czas czuwania 215 godz. To absolutny rekord w tej klasie, choć nie tylko. 3130 bije pod tym względem praktycznie wszystkie modele dostępne obecnie na polskim rynku. Finowie zadbali też, aby w prowadzeniu rozmowy nie przeszkadzały nam szumy czy uciążliwe echo.

Przyjazny dla użytkownika

Tradycyjnie już obsługa tego modelu, podobnie zresztą jak innych telefonów fińskiego producenta, jest bardzo prosta i — co istotne — szybka. Przydatna jest funkcja skrótów, dzięki której po przyciśnięciu dwóch klawiszy można się szybko dostać do każdej potrzebnej funkcji. To samo dotyczy prostego wybierania numerów. Dodatkowo, w odróżnieniu od poprzednika 3210, nowy model wyposażony jest w możliwość głosowego wybierania numerów. Przydatność tej funkcji jest wielce dyskusyjna. Naszym zdaniem, w specyficznych sytuacjach się przydaje. Nie ma już jednak możliwości nagrania rozmowy, ani sporządzenia notatek głosowych.

Raczej skromnie

Wyposażenie menu w ogóle jest dosyć skromne. Brakuje chociażby WAP, a większość producentów na świecie deklaruje odejście od wypuszczania na rynek aparatów pozbawionych tej funkcji. Nie ma też kalendarza oraz możliwości skorzystania z funkcji połączeń konferencyjnych czy podzielenia książki telefonicznej na grupy. W nagrodę jest natomiast tzw. organizer, przypominający o spotkaniach czy innych ważnych wydarzeniach.

Brak gniazdka anteny zewnętrznej powoduje z kolei, że nie można stosować pełnych zestawów samochodowych. 3310 nie jest również przystosowany do obsługi transmisji danych i faksów. Brakuje portu podczerwieni, a producent nie przewidział też możliwości połączenia telefonu odpowiednim złączem. Ciekawostką jest umieszczenie klawisza włącz/wyłącz u nasady telefonu, a nie na klawiaturze oraz możliwość samodzielnej wymiany obu stron obudowy (wybór spośród sześciu kolorów). Tomasz Siemieniec

[email protected]