Nomura, w telekonferencji cytowanej przez Bloomberg, rekomenduje kupno
złotego kosztem koszyka złożonego z korony i forinta. Analitycy
przypominają, że złoty w ostatnich sześciu miesiącach stracił 29 proc. wobec 21
proc. forinta i 13 proc. korony.
- Głównym powodem naszej rekomendacji jest to, że polskie władze mogą nie tolerować osłabienia złotego w krótkim terminie - uważa Olgay Buyukkayali, strateg Nomury.
Nomura uważa też, że nasza gospodarka będzie silniejsza od pozostałych w
regionie. Polskie PKB wzrośnie w tym roku o 1,3 proc., przy 3,5 proc.
spadku na Węgrzech i 0,5 proc. w Czechach.
- Mamy
dwa modele oceniające wartość walut i zgodnie z nimi złoty jest
niedowartościowany zarówno do korony, jak i forinta. Koszty pracy także
pokazują, że Polska jest bardziej konkurencyjna od Czech i Węgier -
mówi Buyukkayali said.
Analitycy oczekują, że euro w I półroczu będzie kosztować między 4,7 a 4,75 zł, zanim odbije do 4,55 zł do końca roku.
W czwartek złoty jest bardzo spokojny. Euro kosztuje około 4,70 zł, frank ponad 3,16 zł, a dolar niespełna 3,68 zł.