Operator giełdy podkreśla, że nie podaje dokładnej daty wznowienia handlu, bo chce mieć pewność przywrócenia porządku na rynku.
Zawieszenie notowań niklu nastąpiło we wtorek w związku z bezprecedensowym wzrostem kursu metalu z 50 tys. USD do ponad 100 tys. USD za tonę po północy z poniedziałku na wtorek. Tłumaczono go tzw. wyciskaniem krótkiej sprzedaży, czyli wymuszeniem zamykania za wszelką cenę pozycji przez grających na spadek kursu w obliczu jego szybkiego wzrostu, generującego coraz większe straty. LME anulowała transakcje zawarte po północy.
Jedną z największych ofiar wydarzeń na LME może być Xiang Guangda, właściciel chińskiego producenta niklu Tsingshan Holding Group, który miał znaczącą „krótką” pozycję na rynku. Według mediów, jego strata „mark-to-market” może wynosić 8 mld USD.