Notowania PKO BP wreszcie odżyły

Kamil Zatoński
opublikowano: 2011-07-20 00:00

Więcej akcji PKO BP

Kurs akcji banku wzrósł wczoraj najmocniej w gronie blue chipów — o ponad 2,5 proc., do 41 zł

Więcej akcji PKO BP

w obrocie to w długim

terminie dobra wiadomość

dla akcjonariuszy

i całej giełdy.

Inwestorzy bardzo pozytywnie zareagowali na informację o tym, że skarb państwa zamierza sprzedać w ofercie publicznej maksymalnie 15,25 proc., a nie jak wcześniej spekulowano — nawet 26 proc. akcji PKO BP. Kurs wreszcie odżył, choć do odrobienia strat z ostatnich miesięcy jeszcze daleko.

Oferta numer 2

Resort skarbu poinformował, że w ramach oferty publicznej, planowanej na przełom trzeciego i czwartego kwartału, zostanie sprzedanych maksymalnie 190 mln akcji PKO BP. Z tego 128 mln (10,25 proc. kapitału) stanowić będą akcje, pozostające w posiadaniu BGK (banku kontrolowanego przez skarb państwa). Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zaoferuje do 37,5 mln walorów (3 proc.), a najpóźniej w dniu ustalenia ceny sprzedaży może zapaść decyzja o sprzedaży kolejnych 25 mln akcji (2 proc.).

Analitycy spodziewają się, że cena będzie zbliżona do rynkowej. Przy wczorajszym kursie wartość oferty wyniosłaby 6,8-7,8 mld zł. Byłaby to druga, po wartej ponad 8 mld zł prywatyzacji PZU, oferta publiczna w historii GPW. Resort skarbu chce, by wzięli w niej udział także inwestorzy indywidualni, do których skierowane będzie 25-30 proc. sprzedawanych akcji, czyli pakiet o wartości około 2 mld zł.

Cel: 50 zł

Czy akcje te to dobra inwestycja? W tym roku walory PKO BP były jednymi z najsłabszych w sektorze bankowym. Kurs obniżył się o ponad 6 proc., wobec niespełna 2-procentowego spadku WIG i 4,5-proc. spadku subindeksu WIG-Banki. Analitycy tę słabość tłumaczyli właśnie perspektywą dużej podaży akcji ze strony skarbu państwa.

— Podaż jest już w cenie, dlatego sądzę, że po uplasowaniu oferty i zrealizowaniu pozytywnego scenariusza co do zysków banku [analitycy prognozują 4 mld zł zysku netto PKO BP w 2011 r. — red.] kurs jego akcji powinien wzrosnąć przynajmniej do 50 zł w perspektywie 12 miesięcy — przewiduje Marcin Jabłczyński, analityk Deutsche Banku.

Według średniej z wycen analityków, akcje PKO BP warte są właśnie 50 zł, czyli 22 proc. więcej niż wczoraj. Dlatego zdecydowana większość, aż 19 z 26 ostatnich rekomendacji, brzmi "kupuj" lub "akumuluj".

Płynność wzrośnie

Analitycy nie obawiają się o notowania banku po ofercie. Ich zdaniem przynajmniej przez kilka miesięcy nie będzie nad nim ciążyć perspektywa sprzedaży kolejnych pakietów przez resort skarbu. Według średnioterminowego planu prywatyzacyjnego, MSP chce zmniejszyć udział w akcjonariacie PKO BP do 25 proc. Po jesiennej ofercie udział spadnie do 36-38 proc.

— Nie sądzę, by kolejne pakiety akcji PKO BP były sprzedawane wcześniej niż na wiosnę przyszłego roku. Ponadto sądzę, że transakcja nie będzie już przeprowadzana w formie oferty publicznej. Będzie kierowana do inwestorów instytucjonalnych — mówi Marcin Materna, szef analityków Millennium DM.

— Spodziewam się, że skarb państwa nałoży przynajmniej sześciomiesięczny lock-up na akcje, które po ofercie pozostaną w jego dyspozycji —mówi Marcin Jabłczyński.

Jego zdaniem dodatkowo podaż w dłuższym terminie jest pozytywna nie tylko dla samego PKO BP, ale dla całej polskiej giełdy.

— Zwiększenie free float [akcji spółki znajdujących się w wolnym obrocie na GPW —red.] oznacza, że zwiększy się waga PKO BP nie tylko w indeksach GPW, ale też w regionalnych wskaźnikach. Liczę też, że dzięki temu zwiększy się aktywność inwestorów zagranicznych na polskim rynku — mówi Marcin Jabłczyński.