Wyścig po Bioton, giełdowego producenta insuliny, nabiera tempa. NovoTek Pharmaceuticals, firma farmaceutyczna z Hongkongu, podwyższyła cenę w wezwaniu z 7 do 9 zł. Zapisy trwają do 13 sierpnia. Wczoraj kurs w odpowiedzi na informację gonił cenę z wezwania — urósł o 5,33 proc., do 8,9 zł. Warunkiem realizacji wezwania jest przekroczenie progu 30 proc. w kapitale giełdowej spółki, choć inwestor zastrzega, że nie wyklucza jego realizacji, jeśli do tego nie dojdzie. Kolejnych podwyżek już nie planuje.
— Warunki są bardzo atrakcyjne i ostateczne. Nie możemy ich zmienić i nie planujemykolejnego wezwania. Oferta NovoTek dotychczas jest jedyną, równą dla wszystkich inwestorów — dającą możliwość realizacji zysków również przez mniejszościowych akcjonariuszy — mówi dr Jubo Liu, prezes i założyciel NovoTek Pharmaceuticals.
Podkreśla, że wysoka cena pokazuje poważne zamiary i zaangażowanie.
— Jesteśmy w stanie stworzyć Biotonowi możliwości rozwoju, jednak tylko wtedy, jeśli uzyskamy wpływ na sposób zarządzania spółką, czyli odkupimy 30 proc. akcji — przekonuje dr Jubo Liu. Chińczycy mają jednak poważnego konkurenta w postaci Bimedy Holding, spółki zależnej od CEE Equity Partners. Spółka kupiła już akcje (lub jest w trakcie ich zakupu, umowy warunkowe zostały podpisane), które zapewnią 29 proc. w akcjonariacie Biotonu. Docelowo w ciągu 12 miesięcy planuje zwiększyć ten udział do 30-33 proc. Na wczorajszą informację o zwiększeniu ceny w wezwaniu konkurenta CEE Equity Partners nabrało wody w usta.
— Nie komentujemy — mówi Rafał Andrzejewski, dyrektor inwestycyjny w CEE Equity Partners. CEE Equity Partners od dłuższego czasu przygotowywało się do inwestycji w Bioton — wezwanie chińskiego konkurenta pokrzyżowało mu szyki, bo mocno podniosło wycenę spółki. Jeśli żadna ze stron nie zrezygnuje i zostanie w akcjonariacie, pojawia się pytanie, jak będzie wyglądała współpraca między dwoma czołowymi akcjonariuszami. NovoTek będzie chciał zapewne sam zająć się dystrybucją produktów Biotonu na terenie Chin, w czym się specjalizuje, co niekoniecznie może spodobać się drugiemu akcjonariuszowi. © Ⓟ