Nowa norma korzysta z zasad filozofii TQM

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2001-04-10 00:00

Nowa norma korzysta z zasad filozofii TQM

W tytule nowego wydania normy ISO 9001 pojęcie zapewnienia jakości zostało zastąpione zarządzaniem jakością. Wynika to z ukierunkowania normy na zadowolenie klienta. Kema Polska przeprowadziła w ostatnich miesiącach cykl seminariów poświęconych normie ISO 9000 w wersji z roku 2000, których patronem medialnym był „Puls Biznesu”.

Uczestnikami byli przede wszystkim przedstawiciele firm posiadających certyfikaty wydane zgodnie z wymaganiami starej normy, którzy przygotowują się do wdrożenia wersji z roku 2000. Seminaria te kończą okres opracowywania norm, od CD1, przez DIS, FDIS po finalny efekt, czyli zatwierdzenie nowej normy w dniu 15 grudnia 2000 r. Są jednocześnie początkiem wzmożonej pracy nad dostosowaniem systemów do nowej normy.

Jedna, ale trzy

Chcąc wdrożyć system zarządzania jakością według nowych wymagań, nie można ograniczyć się tylko do jednej normy.

— Trzeba wziąć pod uwagę to, co zapisane jest w komplecie dokumentów, który w tym samym czasie został opracowany, przyjęty i opublikowany. ISO 9000 jest normą podstawową, w której zawarte są podstawy systemu i omówiona terminologia, norma ISO 9001:2000, stanowi podstawę przyznawania certyfikatu, a także ISO 9004: norma wzbogacająca, będąca narzędziem do doskonalenia sytemu — tłumaczy Krzysztof Trzciński, audytor wiodący w Kema Polska.

Norma napisana jest kategorycznym, suchym językiem, który trzeba przełożyć na realia konkretnego przedsiębiorstwa. Poza tym jest jeszcze świeża, nie zdążyła obrosnąć w precedensy, co jest dodatkowym powodem, dla którego warto przybliżyć ją przyszłym użytkownikom.

— Nowa norma jest rewolucją w podejściu systemowym. O ile do tej pory część prezesów mogła mieć „dowód” jakości w postaci certyfikatu, choć sam system nie działał poprawnie, o tyle teraz nie będzie to możliwe. Powodem jest konieczność udowodnienia ciągłego doskonalenia przy każdym audycie: zarówno nadzoru, jak i wznawiającym — zauważa Krzysztof Trzciński.

Inny charakter

Z ciągłym podwyższaniem jakości wiąże się konieczność zmiany charakteru organizacji: ze statycznego na dynamiczny.

— Kiedyś polityka firm mogła być stała i nie zmieniać się przez lata. Dzisiaj zmiany następują bardzo szybko i trzeba dopasować do nich także politykę — twierdzi Krzysztof Trzciński.

Zmianie ulec będzie musiał także charakter audytu, przez co audytor wewnętrzny poszukiwać będzie stale nowych rozwiązań dla organizacji.

Norma ukierunkowana jest na klienta: w ISO 9004: 2000 (zastępującej ISO9004-1:1994) pojawia się pojęcie zainteresowanej strony, a więc także pracownika, dostawcy czy społeczności lokalnej, która także została uwzględniona przez zespół TC-176 opracowujący normę. Zawarte w ISO 9004:2000 wytyczne doskonalenia, stanowiące rozwinięcie wymagań normy podstawowej, wyraźnie zbliżają się do filozofii Total Quality Management (TQM). W ISO 9004:2000 podano wskazówki dotyczące szerszego zakresu celów systemu niż w ISO 9001:2000, szczególnie w odniesieniu do stałego doskonalenia całej działalności i efektywności organizacji, jak również skuteczności jej działania. Norma ISO 9004:2000 może być użyta jako przewodnik dla tych firm, które chcą wykroczyć poza wymagania ISO 9001:2000 w dążeniu do stałego doskonalenia.

Od wytycznych nowej normy pozostaje już tylko krok do zarządzania organizacją.

Ewolucja zarządzania

— Taki jest ogólny kierunek, w którym ewoluują normy. Mam nadzieję, że w przyszłości przepisy nowych norm pozwolą na obejmowanie coraz szerszych obszarów, które dziś pozostają niedostępne — informuje Krystyna Stephens, dyrektor warszawskiego oddziału BSI.

Chodzi tu o marketing, księgowość, finanse, wystawianie faktur, serwis czy ogólnozakładową ochronę.

— Kiedyś mówiło się o zapewnieniu jakości, teraz mówi się o zarządzaniu jakością. W przyszłości mówić będziemy o zarządzaniu całą organizacją. Jeśli dobrze przyjrzeć się normie, dla menedżera może się ona okazać znakomitym narzędziem do zarządzania organizacją — zapewnia Krzysztof Trzciński.

Ułatwieniami są zakorzenione w normie zasady zarządzania jakością, a także cykl PDCA (zaplanuj-wykonaj-sprawdź-działaj), który może być uzupełnieniem działań w odniesieniu do wszystkich procesów.

— Tak naprawdę, owe osiem zasad zarządzania jakością to zasady TQM-u. Patrząc z perspektywy ciągłego doskonalenia, to bardzo dobrze — zapewnia Krystyna Stephens.

Firmy będą musiały w określony sposób realizować konkretne zawarte w normie cele, co niektóre z nich zapewne przerazi. Tymczasem osoby z komitetów technicznych, które opracowują normę, już myślą o jej nowej wersji. Według założenia, nowelizacja przepisów ma się dokonywać co 5 lat, czyli nowa norma ISO powinna pojawić się w roku 2005.

Bartosz Krzyżaniak

[email protected] tel.(22) 611-62-38