Nowa ulga powin na przyczynić się do ożywienia budownictwa

Agnieszka Janas, Paweł Mazur
08-01-2002, 00:00

Kierownictwo UMiRM planuje wprowadzenie instrumentów pobudzających rozwój rynku mieszkaniowego m.in. poprzez likwidację limitu kredytowego, zmianę ustawy o ochronie lokatorów oraz utworzenie zaplecza badawczego.

Kierownictwo Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast chce jeszcze przed zapowiadaną likwidacją urzędu wprowadzić kilka rozwiązań, które mają poprawić coraz gorszą kondycję sektora budowlanego w Polsce.

— W pierwszej kolejności należy zmienić uwarunkowania prawne dotyczące ochrony lokatorów oraz stworzyć ustawę wspierającą rozwój budownictwa mieszkaniowego. Trzeba też stworzyć zaplecze badawcze, które pozwoli oceniać konkretne potrzeby rynku mieszkaniowego. Taki ośrodek, po planowanej likwidacji UMiRM, będzie działał prawdopodobnie już w ramach Ministerstwa Infrastruktury — mówi Marek Bryx, prezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast.

Zdaniem Marka Bryxa, należy doprowadzić do większego zaangażowania pieniędzy osób i instytucji w sektor budowlany. Jest to szczególnie ważne w momencie, gdy PKB spada z roku na rok, a gospodarka nie zapewnia podstaw do bezpiecznego inwestowania.

— Przy ograniczonych możliwościach wspierania budownictwa ze strony państwa, trzeba skierować w stronę tego sektora strumień pieniędzy prywatnych — przekonuje Marek Bryx.

Podkreśla, że czynnikiem pobudzającym i zachętą do inwestowania w mieszkania, może być wprowadzona od 1 stycznia 2002 r. odsetkowa ulga budowlana, pozwalająca odliczać od dochodu przed opodatkowaniem całkowite koszty zaciągniętego w celu budowy mieszkania kredytu.

— Uważam, że limit kredytowy wynoszący teraz około 160 tys. zł trzeba zlikwidować i pozostawić go bez ograniczeń. O tym, jaka będzie wysokość kredytu budowlanego, powinny decydować same banki na podstawie zdolności kredytowych kredytobiorców. Wszystkie odsetki od zaciągniętych kredytów powinny więc być odliczane bez względu na ich wysokość — podkreśla Marek Bryx.

Prace nad założeniami do nowelizacji ustawy mają potrwać do lata 2002 r. W myśl jej twórców, powinna ona ponadto zawierać zapisy zmierzające m.in. do stworzenia rynku wtórnego kredy-tów hipotecznych. Aby wzmocnić zainteresowanie budową mieszkań pod wynajem, należy także zmienić ustawę o ochronie lokatorów.

— Jest ona zdecydowanie zła i nieczytelna. Należy wprowadzić zróżnicowane zapisy dotyczące wynajmu komercyjnego i socjalnego — dodaje Marek Bryx.

Niepokoje wywołane wprowadzeniem 7-procentowego VAT-u na mieszkania od 1 stycznia także nie wpływają dobrze na stabilność rynku mieszkaniowego. Boom zakupów, który wystąpił pod koniec 2001 r., tylko na krótko poprawił sprzedaż mieszkań i w opinii środowiska wpłynie negatywnie na rozwój budownictwa w przyszłości.

— Pragnę przypomnieć, iż zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i UMiRM od początku rozpętanej wokół tej sprawy burzy medialnej, podkreślały, że podwyżka stawki podatku VAT nie może odbić się na budownictwie mieszkaniowym. Stąd pomysł zwrotu podwyższonego VAT dla tych, którzy budują mieszkania. Ponieważ ten zapis wywołałby zbyt wiele komplikacji legislacyjnych, rząd całkowicie zrezygnował z podwyższania tego podatku i postanowił szukać innych sposobów łatania dziury budżetowej — twierdzi Marek Bryx.

Promowane przez Urząd Mieszkalnictwa Towarzystwa Budownictwa Społecznego stały się sposobem zapewnienia mieszkania ludziom o mniejszych dochodach. Rozwój TBS-ów wiąże się bezpośrednio z ich finansowaniem przez Krajowy Fundusz Mieszkaniowy.

— W tym roku Krajowy Fundusz Mieszkaniowy otrzyma na dofinansowanie TBS-ów 450 mln zł środków budżetowych. Jest to i tak o 200 mln zł więcej niż w roku ubiegłym, a to jednak ciągle za mało w stosunku do potrzeb, które oceniam mniej więcej na 2 mld zł, niezbędnych na wybudowanie kilkunastu tysięcy tego typu mieszkań w 2002 r. BGK może pożyczyć pieniądze z Banku Rady Europy. Możemy więc liczyć na blisko 1,2 mld zł — oblicza Marek Bryx.

Wystarczy to na dokończenie budowy 10-15 tys. mieszkań. W 2001 r. TBS-y wybudowały około 10 tys. mieszkań.

— Jedynym wyjściem z problemów finansowych, także na lata następne, jest dokapitalizowanie Banku Gospodarstwa Krajowego. Takie rozwiązanie jest przygotowywane przez rząd. Pozwoli to na zaciąganie większych pożyczek na finansowanie KFM — podkreśla Marek Bryx.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas, Paweł Mazur

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Nowa ulga powin na przyczynić się do ożywienia budownictwa