Prawie 140 km tras przekazała w tym roku do użytkowania Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). W 2021 r. będzie ich znacznie więcej.
- Jeśli planów nie pokrzyżuje pandemia, oddamy do ruchu około 380 km dróg i autostrad – szacuje Tomasz Żuchowski, kierujący GDDKiA.
Wśród nich będą trzypasmowe odcinki autostrady A1 w województwie łódzkim, odcinki drogi ekspresowej S3 na północ od Szczecina oraz na Dolnym Śląsku, S7 od Tarczyna do obwodnicy Grójca oraz kilka odcinków w Małopolsce, a także na S19 między Lublinem a Rzeszowem. Lista będzie znacznie dłuższa.
Tomasz Żuchowski podkreśla, że dobre tempo realizacji inwestycji pozytywnie wpływa na wykorzystanie unijnego dofinansowania, sięgającego w tej perspektywie około 10 mld EUR.
- Podpisaliśmy już 70 umów o dofinansowanie z 92 planowanych w bieżącej perspektywie. Wykorzystanie funduszy szacujemy na ponad 85 proc. – mówi Tomasz Żuchowski.
Bieżący Program Budowy Dróg Krajowych dotyczy realizacji do końca 2025 r. ponad 3,7 tys. km tras za prawie 164 mld zł. Oprócz tego wdrażany jest m.in. Program budowy 100 obwodnic.
3 tys. km w przygotowaniu
Centrum Unijnych Projektów Transportowych informowało, że w kolejnej perspektywie unijnej, która wystartować ma już w przyszłym roku, projekty drogowe będą mieć tzw. zerowe markery, co zmniejsza szansę na pozyskanie na nie unijnego finansowania. GDDKiA jednak się nie poddaje.
- Mamy ogromne doświadczenie w aplikowaniu o unijne fundusze i ich wykorzystywaniu, więc w przyszłej perspektywie będziemy mieli gotową dokumentację, by z nich skorzystać. Przygotowujemy projekty dotyczące budowy i rozbudowy około 3 tys. km dróg oraz realizację nowych inwestycji, które nie zakwalifikowały się do Programu budowy 100 obwodnic – twierdzi szef GDDKiA.
Już w najbliższych tygodniach dyrekcja planuje ogłosić postępowania, które pozwolą określić warianty rozbudowy odcinka autostrady A4 między Krzyżową a Wrocławiem albo budowy alternatywnego. Trwają także przygotowania do budowy ekspresowego połączenia południowej obwodnicy Krakowa z S7 w Myślenicach oraz tzw. dużej obwodnicy Warszawy, przewidzianej w projekcie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Oprócz tego GDDKiA planuje wydłużyć i wybudować nowe ciągi dróg ekspresowych oraz dokończyć sieć autostrad.
W przyszłym roku dyrekcja zamierza także ruszyć z dobudową dodatkowego pasa na odcinku autostrady A2 między Łodzią a Warszawą. Tomasz Żuchowski zapowiada, że równocześnie zostanie sfrezowana i wymieniona nawierzchnia na odcinkach tej trasy.
- Upływa także okres trwałości ekranów akustycznych, więc konieczne będą inwestycje związane z ich wymianą. Na odcinku A2 chcemy zaproponować rozwiązania bardziej przyjazne kierowcom, czyli nie tylko dotychczas stosowane ekrany, ale również zbudowane np. z trocinobetonu, a także nasypy ziemne porośnięte zielenią itp. - wylicza Tomasz Żuchowski.
Dyrekcja nie spodziewa się ograniczenia długości ani wysokości barier akustycznych. Rosnąca liczba zabudowań w pobliżu dróg może nawet zachęcać do ich wydłużania lub podwyższania na wielu odcinkach.

Kosztowne utrzymanie
Tomasz Żuchowski zapowiada także wprowadzenie do umów na utrzymanie dróg zapisów, w których zostaną określone parametry i harmonogram przeprowadzania niezbędnych remontów, frezowania nawierzchni, wymiany lub naprawy płyt betonowych itp. To pierwszy krok do wdrożenia programu utrzymania infrastruktury drogowej, który ma być opracowany w ciągu najbliższych dwóch lat i zacząć obowiązywać najpóźniej od 2025 r.
- Na wielu odcinkach zbudowanych w ostatnich latach upływają terminy gwarancji i rękojmi. Jeśli chcemy zachować wysoką jakość sieci dróg krajowych, musimy zainwestować w ich utrzymanie. Roczne koszty mogą wynieść nawet 5-7 mld zł – szacuje Tomasz Żuchowski.
Obecnie wydatki utrzymaniowe sięgają około 2,5 mld zł. Ich zwiększenie pozwoli nie tylko utrzymać dobry stan dróg, ale także utworzy rynek kontraktów remontowych, atrakcyjnych zwłaszcza dla średnich i małych firm.
Oprócz programów dotyczących budowy i utrzymania sieci autostrad i ekspresówek GDDKiA chce też wdrożyć program poprawiający bezpieczeństwo ruchu drogowego.
- Audyt, który przeprowadziliśmy, wykazał brak spójności w oznaczeniach, lokalizacji oraz oświetleniu przejść dla pieszych. Konieczne jest opracowanie i wdrożenie programu, który pozwoli wprowadzić jednolite standardy przejść dla pieszych zarówno na drogach krajowych, jak i wojewódzkich itp. Niezbędna jest także budowa ciągów pieszo-rowerowych przy drogach krajowych – dodaje Tomasz Żuchowski.
Jego zdaniem taki program można także zrealizować z funduszy, które będą dostępne w przyszłej perspektywie unijnej.
Bezpieczeństwo w ruchu drogowym poprawić ma także Krajowy System Zarządzania Ruchem. Tomasz Żuchowski informuje, że został podzielony na pięć obszarów, które zostaną zrealizowane przez kilka podmiotów. Szef GDDKiA podkreśla, że pozwoli to uniknąć uzależnienia od jednego dostawcy. Zakłada, że jeśli postępowania i realizacja przebiegną zgodnie z planem, nowy system będzie wdrażany pod koniec 2022 r.
- Zmieni on całkowicie zarządzanie ruchem na drogach krajowych. Obecnie, kiedy kierowcy orientują się, że jest jakieś zdarzenie i korek na drodze, szukają objazdów na mapach w smartfonach. W nowym systemie na znakach zmiennej treści dostaną szybko informację o zdarzeniu i wyznaczonych objazdach. W nowych pojazdach informacja może być nawet przesłana bezpośrednio do samochodu – mówi Tomasz Żuchowski.
Dzięki temu kierowcy będą mogli szybciej reagować i unikać korków.