Media długo polowały na zdjęcia zakamuflowanego ferrari, ale teraz okazało się, że chodzi o f12tdf. Ostatnie trzy litery to akronim nazwy Tour de France. Nie chodzi jednak o słynne zawody kolarskie, ale wyścig samochodowy, w którym dominowało kiedyś Ferrari.

Ferrari F12tdf
"Auto Express" podaje, że auto korzysta z silnika V12 o pojemności 6,3 litra i mocy prawie 770 koni mechanicznych. Taka moc zapewnia przyspieszenie „do setki” w czasie krótszym niż trzy sekundy.
Ferrari zapowiedziało, że przygotuje zaledwie 799 takich samochodów, ale producent nie ujawnił żadnych informacji na temat ceny pojazdu.
